Widzisz wypowiedzi znalezione dla hasła: traki do drewna





Temat: Mechanizacja prac - nowy dział na portalu
Fajnie, gdyby np. producenci, dystrybutorzy sprzętu dostarczyli specyfikację techniczną...tzn. chociaż podstawowe parametry...

A coś takiego jak "encyklopedia obrazkowa"
Może taki skondensowany przegląd różnych popularnych urządzeń byłby ciekawy dla uczniów, praktykantów...

Może coś o różnych systemach pozyskania drewna i znaczeniu różnych maszyn współpracujących ze sobą.

Coś drobinę o przetwórstwie drewna ( traki, tarcica, konstrukcje...)





Temat: Prądnica -------- Silnik
Witam.

Mam trak do drewna, z powodu braku energii elektrycznej w miejscu gdzie jest
zainstalowany napędzany jest silnikiem spalinowym.
    Problem jest z napędem posuwu. Jest tam silnik elektryczny 250W.
    Myślałem o zamontowaniu prądnicy (alternatora) i napędzanie jej z
silnika spalinowego a ona zasilała by silnik (lub alternator jako silnik).
    Proszę o jakieś podpowiedzi co zastosować? Najlepiej gdyby to były
alternatory lub prądnice z samochodu bo łatwo osiągane na złomowiskach. Czy
można tak zbudować układ aby obejść się bez akumulatora i zastosować
elementy z odzysku?

Robert







Temat: Prądnica -------- Silnik

Witam.

Mam trak do drewna, z powodu braku energii elektrycznej w miejscu gdzie jest
zainstalowany napędzany jest silnikiem spalinowym.
    Problem jest z napędem posuwu. Jest tam silnik elektryczny 250W.
    Myślałem o zamontowaniu prądnicy (alternatora) i napędzanie jej z
silnika spalinowego a ona zasilała by silnik (lub alternator jako silnik).
    Proszę o jakieś podpowiedzi co zastosować? Najlepiej gdyby to były
alternatory lub prądnice z samochodu bo łatwo osiągane na złomowiskach. Czy
można tak zbudować układ aby obejść się bez akumulatora i zastosować
elementy z odzysku?

Robert


Najprościej i najtaniej będzie jak kupisz mały agregat prądotwórczy. Obejdziesz
się bez akumulatorów, falowników, przemienników. Jakby sie okazało że silnik do
posuwu jest trójfazowy to go wywal i załóż jednofazowy. Takie małe agregaty maja
jakieś 800W to zostanie ci jeszcze prądu na jakieś lampy żebyś miał widniej. Tomek





Temat: 1
heya

Tartak juz mam

Sprzęt chcę kupić taki żeby sztachety produkować a nie rzeźbić, ale nie mam o tym zielonego pojęcia

a może tak
trak - drewno pryzma 10cm-?
wielopiła- deska 3,0cm-10cm
strugarka dwustronna deska 2,5cm-10cm
wyrównarka - deska 2,5-9
frezarka dolnowrzecionowa z wózkiem bocznym i frezem łożyskowym- zaokrąglenie

Co o tym myślicie, nie da rady prościej ???

dzięki



Temat: Szukam biznesu związanego z Drewnem Płytami drewnianymi MDF
Dzień Dobry Wszystkim

Nazywam się Piotr mam 21 Lat Pracuje. W firmie związanej z Meblami. Z wykształcenia jestem Technik elektryk.

I mam oto taki problem Pracuje to Prawda ale chciałbym mieć coś dążę do tego abym miał coś swojego. Chciałbym otworzyć jakaś firmę czy coś małego związanego z drewnem tylko nie wiem co robić co się teraz opłaca. Mam w domu prywatnym Maszyny stolarskie tz.
2 Piły, grubościówkę, heblarkę, Trak taśmowy i dostęp do drewna z swojego rodzinnego lasu ale tag ze dostęp do kupna po okazyjnych cenach drewna z lasu Państwowego

Oto moja prośba czy cos by mi ktoś zaproponował jakis pomysł



Temat: Bocznica Nakło-Potulice?
Tartak w Gorzeniu też dysponował własną kolejką zakładową na tor 600mm. Byłoby tego na moje oko może nawet i ponad 1km torowiska. Obecnie jest w nieużywane i jak widziałem na własne oczy rozkradane, ale dawniej była lokomotywka zbudowana na bazie małego wózka widłowego tzw "rak". Jeszcze dawniej był jakis mały parowóz, niestety nie znam żadnych szczegółów technicznych. Kolejka służyła do przewozu kłód z kłodowiska do traku i wywożenia produktów z hali na plac gdzie były składowane. Przed halą była przesuwnica za pomocą której mozna było przestawiać wgoniki na rózne tory. O ile dobrze pamietam w samej hali był całkiem spory układ torowy, szczególnie po lewej stronie (patrząc od wejścia). Na pewno była tam mijanka służąca do przestawiania wózków po kłodach na tor za trakiem do odbioru drewna po przetarciu. Pamietam też że rozjazdy klinowane były na kawałki drewna...na placu po prawej rozjazdów nie było, tylko obrotnice. tam była (a moze jeszcze nawet jest?) całkiem gęsta sieć takich obrotnic. Może trochę OT ale to była ciekawa kolejka zakładowa...
mała fotka z kłodowiska z 2007 roku dnia Czw 22:17, 29 Sty 2009, w całości zmieniany 1 raz



Temat: tartak
magdalena napisała ....
w nakazie PIP mam napisane "opracowac instrukcję bhp dotyczaca stosowanych w zakladzie procesow technologicznych"
czy to znaczy ze mam zebrac razem wszytkie instrukcje BHP wfimie i ulozyc z nch jedna dotyczaca wszytkiego??
pomocy:!:


.. hm .. przeczytałem jeszcze raz wpis do nakazu i wydaje mi się , że sprawa jest o wiele mniej skomplikowana niż się wydaje ...
wg mnie powinnas sporządzić wykaz procesów technologichnych wtsepujących w firmie ...
tj , obróbka bali na trakach ,
cięcie desek, suszenie drewna , obróbka gróbosciowa ,
wykonywanie elementów drewnianych itd... (niewiem co tam robicie ) może impregnacja dreana ...
Są to odrębne procesy obróbki drewna.
Do każdego z procesów musisz opracowac instrukcję bezpieczeństwai higieny pracy uwypuklając zagrożenia przy każdej operacji i przepisy i zasady bezpiecznego wykonania pracy ...
...tak myślę ...
czyli nic inne go jak stanowiskowe instrukcje bhp ....
a może się mylę ...



Temat: Jak to się zaczeło!?!
w moim przypadku zaczelo sie to dosc dawnoooooooooooo bylem chyba 2 osoba w polsce ktora zlozyla bolida przypiminajacego SANKI do SL (zaraz po kovbacie z poznania) faza moich przemyslen siega czasow malego smarka ktory ogldal tv w latach 90' i wypatrzyl owy sporcik na Euro sporcie ... przemyslenia trwaly az do roku 2002 kiedy to zbudowalem swoje pierwsze drewniane sanki z czesci deskoroli i plyt do mebli i starej szawki :) (sanki jeszcze calkie mniezle smigaja - zwa sie STORM ) sporci zalapalem od razu ... ok rok po drewnianych saneczkach postanowilem zrobic cos bardziej pro .... i powstaly TRX-1 alu sanki ze drewnianym blatem (obecnie jezdzi na nich DARO) sanki spisywaly sie swietnie ...promien skretu byl wrecz wymazony :) .... na przelomie 2006/2007 postanowilem zrobic juz cos naprawde pro z czym moznaby sie pokazac za granicami naszego ciemno-grodu obfitego w drewno i waski traki do deskorolek ;) powstal model DESERT STORM-3 (skrot na moim bolidku DS-3 wiaze sie wlasnie z owa nazwa ... saneczki calkowicie wykonane z ALU w sumie pancerne na kraksy i inne wariactwa ... narazie nie planuje zmieniac owego sprzeciaka .... kosztowal mnie osobiscie troche wysilku i zszarpanych nerowow (bolid robiony ok 3 miechy - wszystko recznie ! od cicia profili po robienie wykonczen typu tylni zdezak -ciecie podkladki gumowej pod resor do tira na imadle ( ok 2 h mozolnego pilowania) / cos czuje ze nastepny sprzecik jaki zmajstruje bedzie to GRAVIBIKE :D pozdrawiam Wojtek



Temat: Ryzyko w tartaku

Może czasami rażą komentarze zamieszczane na Forum przez "bywalców", jednak należy się zastanowić nad kilkoma sprawami.
1. Jeżeli nie udzielano by pomocy na Forum przypuszczam, że zarejestrowanych uczestników byloby 10 krotnie mniej niż jest.
2. Nie udzielenie konkretnej odpowiedzi lub podpowiedzi często podyktowana jest taktem osób czytających dane posty aby nie napisać wprost co sie sądzi o braku elementarnych wiadomości z tego zakresu. Porównanie - Jestem matematykiem i proszę podpowiedzcie mi jak mam rozwiązać rownanie pierwszego stopnia. Tyle danych i pewnie byłoby tyle samo poprawnych odpowiedzi.
3. Odnosząc sie do konkretnej prośby, to choćbym chciał Ci pomóc, to bez znajomości konkretnego stanowiska pracy nie jestem w stanie. Byłoby to wróżenie z fusów, a zarazem zaprzeczenie bezpieczeństwu pracy. Uwierz, ale co najmniej 50% stałych uczestników Forum to pasjonaci BHP i nie chcą postępować wbrew swoim głoszonym zasadom.
Pracownik przygotowujący drewno - pytanie gdzie? - przed tartakiem, na tartaku na mygłach, przy mocowaniu na wózkach, a może po przetarciu? Całkiem inne warunki pracy i zagrożenia. Wszystko jeszcze bardziej zależy od konkretnych warunków miejscowych, zmechanizowania prac, itd... .
Czy nadal upierasz się o niechęci Forumowiczów w niesieniu pomocy?


Kazdy z pracowniwo tartaku jest zatrudniony jako pracownik przygotowujący drewno zarówno ten obsługujący traka jak i ten na placu, Dodatkowo dochodzi dzwig samojezdny, impregnacja i auto z hds. Takze w tej sytuacji nalezłao by przygotowac ocenę zbiorowa z uwzględnieneim wszystkich zagrozeń poniewarz każdy jest pracownikiem przygotowujacym drewno.
pozdrawiam



Temat: poszukuje materiałów dotyczących środowiska pracy.......
Sam wymieniłeś już wiele aspektów o które pytasz. Trudno jest zgadnąć "co autor ma na myśli". Obrbka drewna jest bardzo przyjemnym zajęciem (przynajmniej dla mnie) ale również strasznie niebezpiecznym. Same maszyny do obróki drewna są traktowane jako szczególnie niebezpieczne i trzeba je traktować z należytym "szacunkiem". Tu możemy wejść w zagadnienia SOZ.
Podejść można również do zagadnienia w świetle konkretnego zakładu: np. tartak (tu zacząć od transportu, mygłowania, przygotowania do przetarcia - choćby okrzesywanie, dalej np. jak używać kantaków,... , cały charakter już pracy traków, odbioru, zagropżeń ,...
Stolarnia - to nie tylko zagadnienia z samymi maszynami, ale rownież zagadnienia pyłów, hałas, kleje, .... , czego tam jeszcze nie ma. Możesz wyobrazić sobie fabrykę mebli giętych, lub dawniej (w Częstochowie chyba nadal funkcjonuje) fabrykę zapałek i sprawy związane z fosforami.
Lub też fabrykę płyt wiórowych czy sklejek. Różna specyfika różne środowiska różne zagrożenia. Wydaję mi się że teraz może bardziej zrozumiesz moje zakłopotanie w chęci udzielenia Ci pomocy. Nie wiem co jeszcze Dziadzio wymyśli na ten temat jak się obudzi. Pozdrawiam.



Temat: [Dolny Śląsk] Inwestycyjny BOOM 2007...
Co robi Kulczyk w tartaku?

Timbermil to spółka drzewna, dzierżawiąca trzy tartaki na Dolnym Śląsku – spółka-córka zależna od Kulczyk Holding. Jan Kulczyk, znany biznesmen, inwestował dotychczas w branżę telekomunikacyjną, motoryzacyjną i energetyczną. Czy w przemyśle drzewnym poczuł żyłę złota?

Timbermil dzierżawi trzy tartaki, należące do Dolnośląskiego Przedsiębiorstwa Przemysłu Drzewnego. Są to zakłady w Miliczu, Wołowie i Ścinawce Średniej. Dwa pierwsze specjalizują się w przerobie drewna iglastego, trzeci produkuje tarcicę liściastą. Dyrektor tartaku w Miliczu Marek Plewa nie ukrywa, że w dalszej perspektywie, po zakończeniu okresu dzierżawy, inwestor myśli o kupnie zakładów.

Niezły park

Tartak w Miliczu jest jednym z najlepiej wyposażonych spośród wszystkich należących do DPPD. Posiada trak DTR63 oraz maszyny takich firm, jak Costa czy Cefla. W zakładzie stoi też suszarnia Vanicek. Potencjał produkcyjny ocenia się na 30 000 m3 rocznie. Obecnie przerabia się na jednej zmianie 1000 m3.

Eksport czy rynek krajowy?

Kupno zakładów i ich doinwestowanie to nie wszystko.
Trzeci ważny krok do sukcesu spółki to znalezienie rynków zbytu na produkowane towary. Na terenie samego powiatu Milicz znajduje się osiem zakładów przerobu drewna, które narzekają na rynki zbytu.
Jest wśród nich choćby firma Planson czy jeden z tartaków firmy Kaszub.
Najbardziej obawiają się one ze strony Timbermilu konkurencji pod względem rynków zbytu.



Temat: Wybór napędu do bramy przesuwnej
"Niebawem ślusarz skończy bramę a tymczasem poszukuję napędu. Brama niezbyt okazała - około 3,5 m światła, odsuwana w prawo, wypełniona drewnem. Szacuję że może ważyć ok 200 kg (stalowa kratownica + drewno). " wiec najpierw proponuje poczekac na brame i jej montaż, bo ona musi lekko chodzić żeby siłownik na niej dobrze pracował

"Chciałbym pilotem od bramy uruchamiać także - niezależnie od jej ruchu - oświetlenie podjazdu, więc radio dwukanałowe (chyba?). Używane typowo 'domowo' nie codziennie używamy samochodu i obok jest normalna furtka. " pilot musi być bistabilny bo wtedy zaprogramujesz sobie takie bajery, a nawet z jednego pilota bedziesz mógł garaż otwierać

co do modeli które wymieniłeś to ja znam tylko Faac bo taki posiadam, co prawda jak wybierałem to też mi przedstawiali mnóstwo ofert i Nice i Came ale jak się już coś kupi to człowiek nie pamięta już tych wszystkich specyfikacji...
u mnie jest 740, to podobno najbardziej popularne napędy

ale ja się aż trak bardzo nie znam i proponuję też umówić się z monterem



Temat: Kaszubskie migawki
http://www.naterki.pl/skansen/kieraty/tryby_15_001

W przeciwieństwie do prezentowanego wyżej kieratu firmy C.Jaehne & Sohn - trak w Pe..kach pracuje mimo swoich ponad 80- ciu lat.

Z innych ciekawostek dotyczących zabytkowych maszyn.
W tym leśnym gospodarstwie znajduje się maszyna napędzająca widoczny na zdjęciach trak, wykorzystująca spaliny uzyskane z węgla podczas procesu jego koksowania.
Ma też około 70-80 lat.
Jako że, jest zawalona stertą drewna trudno o fotorelację.
Może w najbliższym tygodniu uda mi się ją sfotografować.



Temat: Tartak
ogólnie wiadomo, że obecnie branża drzewna ma rentowność taką jak ma...i większość jedzie na przetrwanie.

Czy zmiana procedur kontraktacji drewna wpłynie pozytywnie na branżę? Zobaczymy.

Jeżeli szukasz pomocy, w doborze, poszukiwaniu maszyn, narzędzi, zapraszam.

postaram się pomóc.
firma w której pracuje, od 15 lat zajmuje się obsługa firm z branży drzewnej.

Tylko czy 50.000 tyś...to nie będzie za mało na zakup maszyn?, choćby
traka pionowego, czy obrzynarki, lub wielopiły.
Bo po zmianie przepisów, wszystkie maszyny muszą mieć zgodność CE i dokumentację DTR. Chcą ukręcić głowę producentom domowo-garażowym.

W niedawnej rozmowie z klientem, który otwiera zakład, stwierdził że włożył na razie 1.000.000 zł, i nie widzi gdzie, a produkcji jeszcze nie zaczął...
więc za te 50.000 tyś. to może na trak pionowy starczy...

Jak by co prosze o kontakt e-mail lub GG lub telefoniczny
0-502-35-41-53

pozdr.!



Temat: Wzór łoża
Darek ma racje ,najlepsze są z odziomka bo usłojenie jest gęste a drewno zbite/twarde/ i nieskłonne do pekania.Kłopot jest jedynie taki ze drewno kupujemy z reguły prosto spod traka wiec usłojenia można się tylko domyslać.Co jest rzeczywiście widać dopiero po przeheblowaniu.Wykonywanie gniazda lufy opisywane było nie tak dawno w tym samym temacie.Żeby nie zasmiecać tematu blizsze info proszę pytania na priv.;-))



Temat: Potrzebna pomoc
Witam wszystkich

Stało się tak, że dostałem w spadku traka lt15 wood mizer. Problem jest taki, że nie mam pojęcia o przecieraniu drewna, czy moglibyście mi powiedzieć kilka przydatnych informacji np, za jaką cene m3 będzie opłacalny w zakupie, jak przeliczać opłacalność kłody po przetarciu, jak obliczyć powierzchnię np krokwii przetartej lub łaty, średnie ceny tarcicy (destk, łat, murłat, itp. Im więcej informacji przydatnych tym będę bardziej wdzięczny. Nie wiem, może moglibyście mi jakąś literaturę polecić np przecieranie drewna w praktyce albo coś takiego, z czego mógłbym dowiedzieć sie najwięcej na ten temat.
PS moja sytuacja jest dziwna, nie mogę iść do pracy na praktykę, nie mam skąd zasięgnąć info na ten temat

Będę bardzo wdzięczny za każdą informację Pozdrawiam



Temat: NA WÓZKU Z 40 TYS I PLACEM
cześć forumowicze, mam takie luźne myśli:
do lukasz 2431 - firma transportowa to bardzo duży wkład pieniężny i dużo czasu na zdobycie wszystkich licencji, ubezpieczeń a i z kierowcami robi się krucho, aby teraz wchodzić w transport to trzeba mieć kapitał , może jednak coś innego? zdobycie wszystkiego potrwa!
tartak - czemu nie ale też duży wkład, może trak mobilny? masz samochód za nim ciągniesz małego traka i wychwytujesz okazje - patrz np.: kasztanowce - bardzo dobre drewno powoli poszukiwane, aleje drzew -wycinki, ale i tu jest haczyk potrzeba na początek znajomości, najlepiej podzwonić po nadleśniczych i pogadać o przetargach ale to temat rzeka.
podoba mi się pomysł z brykieciarką - łatwy dostęp do taniego surowca - słoma, Polska kraj rolniczy, rozważyłabym ten pomysł, ale to tylko moje zdanie.



Temat: Podloga drewniana - zakup materialu


Witam

Chcialbym miec w przyszlym domu podloge drewniana z desek (dab, buk itp. do
ustalenia). Nie chodzi mi o parkiet ani o wynalazek o nazwie deska
barlinecka. Pytanie czy dobrze bym zrobil, gdybym sie teraz rozgladal za
drewnem (deski lub pnie do pociecia w tartaku), skladowanie/suszenie pod
dachem przez min. rok. Jesli chodzi o grubosc desek do skladowania to jaka
by sie nadawala, jaka docelowo grubosc desek na podloge - ok. 25mm bedzie
ok?

--
Pozdrawiam i dziekuje za pomoc.
Z.


Klejona do podłoża podłoga powinna mieć grubość około 15mm a układana
na legarach 28mm lub 15mm ale OSB jako usztywniacz, grubość tarcicy
zależy od tego jak jest jest przetarta słaby trak sprawi że odpad
będzie duży "tarcica wygląda jak cięta ręcznie", powinieneś jednak to
kupować z tym kto będzie to dla Ciebie obrabiał :-)
Pozdrawiam





Temat: 1
oczywiscie karbon
w sumie moze i to nie takie oczywiste. ale w polaczeniu z tymi szerokimi trakami, gridy siegaja u mnie okolo 40 sekund. ( bez rzadnego podrzucania ani niczego)
tak wiec jak ktos nie wie czy to duzo niech sprawdiz ile mu się uda utrzymac diabolo na patyku :D
w kazdym razie wedlug mnie sa fajne bo:
1) sa lekkie i nie trzeba duzo sily zeby diabolem machac.
2) wygodne, i swietnie lataja przy suicidach.
3) gridy sa dluzsze i to sporo ( w porownaniu do drewnianych)
// jak ktos uzywa metalowych ot niech się wypowie jak tam gridy wytrzymuja ...

a wady:
1) cena

ps. na diabolo.ca gdzies ktos kiedys napisal ze te patyki przecieraja sznurek ... jeszcze mi się nie zdazylo a uzywam pare meisiecy.



Temat: Szukam inwestora, dochod dzienny od 1000zł, potrzeba 30 tys
Szukam poważnych ludzi do wspołpracy w branży drzewnej, drewno podrożalo o 200zł.

Posiadam tartak z parkiem maszynowym:
- trak pionowy
- dwie wielopiły
- dwie dwupiły
- suwnice
- ściągarka
- kapówki

Wezmę wspolnikow od zaraz na własną działalność!!
tel. 505-404-045



Temat: Szukam inwestora, dochod dzienny od 1000zł, potrzeba 30 tys
Przyjmę inwestora na wspolnika, z wkladem 30 tys zl na surowiec - drewno. Posiadam tartak z parkiem maszynowym:
- trak pionowy GKT
- 2 wielopiły
- 2 duwpiły
- 2 kapówki
- suwnice
- basen do impregnacji
- sciągarki

Przyjme wspolnika od zaraz. Mozliwosci produkcyjne tartaku to : 500 m3 wielkowymiarowe i 200m3 srendiowymiarowe.

Woj. mazowieckie tel. 505-404-045



Temat: Deck samoróbka...
Pchelos po pierwsze nie kupisz sklejki w tartaku, bo tartak tylko tnie drewno. Ewentualnie byc moze robia forniry, ale tak jak pytales 3 warstwy takiego forniru to za malo do zrobienia sklejki na deck, Przynajmniej 7 lub 11. W innym watku na forum masz napisane jak sie robi sklejke (decka). Jak cos to muszi odwiedzic zaklad produkujacy sklejke.
Kawałek grubej sklejki o wymiarach 120x30cm to często dla nich odpad i za browar nawet wytną ci na wymiar, a za flaszkę to nawet końce zagną jak mają maszynę do gięcia parą. Koła w sklepie metalowym ok.100zł za kpl. i z 50 zł u spawacza za zrobienie traków, tylko musisz mieć coś na wzór albo rysunek techniczny. Myślę że taka samoróbka powinna się zamknąć w kwocie 200zł, ale czy spełni twoje oczekiwania to trudno powiedzieć?
Pchelos to nie jest takie proste jak mowi Rad. Zwykle w zakladach stolarskich maja ustawione maszyny na dany wymiar i nie chce uciac Ci tak jak chcesz. No i to giecie sklejki nad para to najprawdopodobniej stosuje sie do cieniutkich sklejek i przy decku to nie wypali. A jesli chodzi o kola to szukaj z plastikowymi felgami i oczywiscie lozyskami kulkowymi. A trucki mozna zrobic, tak jak ja zrobilem z trucków od deskorolki, wystarczy przedluzyc oski. Ale jak cos to polecam kupic oryginalne typu skate do MB, bo moje od deskorolki sie rozsypaly troche. Pytaj enoza jak cos. Pozdrawiam i zachecam do majsterkowania, ale jesli chodzi o koszty to zbyt optymistycznie sie nie nastawiaj...

Tu jest pokazane jak sie robi sklejke LINK Jak widac nie jest to takie proste...



Temat: [N]Deck od AKANDE X-RAY ( Ten sam co w Vertigo !!) 300zl
Sprzedam nowy deck od AKANDE X-RAY (ten sam co w Verigo - różnia sie tylko kolorem)
Pasuja do niej traki zarówno od MBSa i SCRUBA ) Wszystkie CHannele, Matrixy i Skate oraz Vectory

Opis Producenta: Lekki, elastyczny i wytrzymały, wielowarstwowy deck kompozytowy wykonany w technologii snowboardowej, którego możliwości zadowolą użytkowników na różnym poziomie zaawansowania. Struktura decku jest złożona z kilku starannie dobranych warstw, dzięki czemu deck spełnia optymalne wymagania dla deski mountainboardowej. Środkowa warstwa to lekkie drewno powlekane od góry i dołu warstwami z włókna szklanego, całość ozdobiona gustowną grafiką, utwardzoną przez warstwę polietlenu o dużej gęstości. Deska posiada pady antypoślizogowe oraz otwory do mocowania wiązań i trucków. Wiązania mogą być mocowane w dwóch pozycjach, a otwory na zawieszenie pozwalają na zamontowanie trucków typu skate oraz channel. Długość deski 102cm.



CENA: 300zł - W Sklepie kosztuje 500



Temat: tarcica
gruby to ile? 40cm? 80cm? 100cm średnicy?
Jaki masz trak? Odpad będziesz miał zawsze ale rzeczywiście ilość odpadu zależy od sposobu przetarcia. To czy będzie obustronnie czysta czy jednostronnie zależy od jakości odziomka, sam pewnie bardzo dobrze o tym wiesz jeśli przecierasz materiał.
Jaki chcesz mieć układ słoi? na jakie częsci mebli to ma być? Jaki to gatunek drewna?
Pytań bardzo dużo i trzeba by się konkretnie zastanowić, Twoje pytania w moim przypadku rodzą wiele nowych a jednoznaczna odpowiedź na Twoje zapytania wydaje mi się dosyć nie na miejscu.
Ja nie chcę tu się przekomarzać ale odnoszę wrażenie że masz jakieś doświadczenie w tej kwestii i wiesz o co pytasz i co sam stwierdzasz



Temat: Wzrost cen surowca grozi zapaścią na rynku drzewnym
El skąd w tobie tyle jadu. Piszesz , że nie traktujesz drzewiarzy jak wrogów, ale to co piszesz temu zaprzecza. ZUL też ci się jak widzę nie podoba. To może namówisz władze LP aby kupiły Wam pilarki i traki to nas wsiowych biznesmenów nie będziecie potrzebować, a drewno bedziesz wywozic pomiędzy 9 a 9,15.



Temat: TIRy na kolej - jest szansa?


| TIR to nie jest rodzaj pojazdu wbrew błędnej opinii wielu dziennikarzy i
| co
| za tym idzie dużej części społeczeństwa. Po drogach jeżdżą m.in.
| CIĘŻARÓWKI!, a dokładnie samochody ciężarowe.


[...]


Do pojęcia "ciężarówka" wchodzi np. Star 200 (na upartego jeszcze
Seicento z kratką), a tego nikt nie chce ładować na wagony :-)


Jest fajne hamerykańskie słówko - truck, ale po polsku trak to taka
maszyneria do cięcia drewna. W żargonie transportowym mówi się na takie cóś
"zestaw 24t".

Grzexs





Temat: Co to oznacza?
<<< a to już zupełnie nie wiem - Tłoki winni wyrobić do roka 3, |
TŁOKA - jedna ze służebności.
<<< ma 4 koła: dwie korzeczne, na których żyto mielą, jedno słodowe

walne, a czwarte foluszowe, kędy folują sukna. - co to jest koło słodowe
walne? i jak wyglądało to foluszowanie? |


KORZECZNE - od korzec - koła napędzające kamienie młyńskie "mączne", SŁODOWE -
 przemiał jęczmienia jako wstępny etap produkcji słodu, WALNE - główne,
FOLUSZOWE - służące do unoszenia drewnianych młotów opadających później na
folowane sukno,
<<< czy wtedy siano żyto jare? - Żyta jarego uradzą się czasem mniej, - czy
to nazwa zbórz jarych czy rzeczywiście siano jare żyto? |
Podstawą były zboża jare, t.j. wysiewane wiosną - mamy tu pośredni dowód na
wykonywany również siew ozimy.
<<< czwarte z piłą do tarcia - ta piła do tarcia jest dla mnie zaskoczeniem



nihil novi sub sole. Należy tylko zauważyć, że piłą był trak, a nie piła
tarczowa. W tym czasie znane były już proste elementy automatyki - samoczynny
posuw wózka z pniem oraz wyłącznik posuwu.
Pozdrawiam
Jacek

ps. W tym okresie wójt był już tylko organem sądowym. Wójtostwa z reguły były
w tym okresie już wykupione przez właścicieli wsi od potomków zasadźcy. Tak
więc właściciel wsi jednocześnie był sądem dla swoich poddanych.





Temat: Sobex
SOBEX Sobota s.j.
Trzebicz, ul. Poznańska 62
66-530 Drezdenko

tel. 095 7624705/06
fax 095 7624591

Firma SOBEX powstała 15.07.1991 r. jako dwuosobowa spółka cywilna. Pierwsza siedziba mieściła się w Trzebiczu Nowym a od 1992 roku w Trzebiczu.

Firma SOBEX obecnie działa w formie Spółki Jawnej.
W 2001 roku rozpoczęto rozbudowę zakładu. Wdrożono nowe metody ciśnieniowej impregnacji drewna. Pod koniec 2002 roku podjęto decyzję o budowie hali traków, która następnie została wyposażona w nowoczesną linię technologiczną.

W późniejszym czasie zwiększono liczbę środków transportowych do 9 ciągników siodłowych.
Obecnie firma działa na powierzchni 5 ha i zatrudnia 211 osób. Spółka jest w pełni przystosowana do współpracy z krajami Unii Europejskiej.

Źródło: www.sobex.pl

Więcej info o
SOBEX




Temat: Ocena Ryzyka Zawodowego
Ewania ma w zupełności rację - panie inżynierze, co to znaczy najlepsze ryzyko zawodowe ? Natomiast moim zdaniem do stanowisk pracy o bardzo dużym zagrożeniu można by było zaliczyć jeszcze stanowiska pracy przy obsłudze różnego rodzaju maszyn do obróbki drewna, które w wielu przypadkach stanowią wielkie zagrożenia wypadkowe np. pilarki, grubościówki, traki itp.



Temat: [FFI] GHIA bez oświetlenia skarpetek ??
Witam,
zastanawiam się czy to możliwe aby w mojej foczce, 2000r, TDDI w wersji GHIA nie było podświetlenia skarpetek ?? Wszelkie inne rzeczy znamienne dla Ghiji są tzn chromy, drewno, oświetlenie. Odkręcałem schowek, nurkowałem pod pedały i nic. Wydaje mi się to mało prawdopodobne ale to jest Ford więc wszystko jest możliwe. Czy ktoś też trak jeszcze ma w foczce sprzed liftu ??



Temat: Praca pilarka spalinową i kosiarką
Witam
Zwracam się z uprzejmą prośbą o pomoc w wyjaśnieniu następujących kwestii:
1. w firmie wykonującej usługi leśno-ogrodnicze w czasie prac wykorzystywane są m.in. pilarki łańcuchowe spalinowe, kosy spalinowe i kosiarki (samojezdne tzw. traktorki jak i standardowe - bez siedziska kierowcy). Ekspozycja na hałas i wibracje to ok. 3 godz/zmianę roboczą (maksymalnie 4 godz). Czy powinienno sie wykonac badania środowiskowe na stanowiskach na których wykonywane są prace z użyciem w/w sprzętów?
2. czy osoba używajaca do prac w/w sprzety pracuje w warunkach szczególnie uciązliwych (co wiąże się m.in. z częstotliwością szkoleń)?
3. czy mając zakład przemysłowy zajmujący się przeróbką drewna chcąc go rozbudować o nowy trak (posiadający DTR) należy jego uruchomienie gdzieś zgłaszać (np. do PIP, Sanepid)?
Pozdrawiam licząc na pomoc



Temat: konstruowanie obozu
Ja dopiero zacząłem budowę obozu dla Traków.

Mój pomysł to jeden niewielki namiot z odpowiednio przygiętej cienkiej blaszki (niezła trwałość, a można modelować zagięcia tkaniny)
Przed namiotem szczapy drewna ułożone na ognisko, a poza tym jeszcze ułożony zapas oszczepów i peltaści przy nich.

W przypadku Anglików widziałbym np przygotowane do wydania łucznikom strzały, może jakiś wóz taborowy lub zwierzęta juczne.

Namioty można też zrobić z pleksi. Najpierw drukujesz szablon namiotu (czyli kształty geometryczne) naklejasz ten szablon na pleksi za pomocą kleju do papieru (później łatwo go zdrapać) wycinasz, spasowujesz brzegi i namiot gotowy. Armie angielskie składały się głównie z piechoty niskiego stanu więc nie musisz koniecznie robić ozdobnych namiotów rycerskich.




Temat: Ukąszeni przez Niemcy
Szukając po światowych archiwach przodka, trafiłem do Archiwum BdV [Związku WYpędzonych] poza informacją merytoryczną, otrzymałem także krótkie opracowanie na temat BdV. I tu pojawiła się ciekawa sprawa; dziadkowie pamiętający czasy wysiedleń wymierają, a na ich miejcse pojawiają się "Niemcy" z Rosji, Czech, Polski obrażeni na swoje Ojczyzny za coś i chcący się za wselką cenę zrewanżować... To oni nakręcają nieniecki neofaszyzm a nie Pani Stenbach i Pan Pavelka. Nasi zniemczeni rodacy usiłują wyłudzić za pomocą ziomkostw dawne majątki niemców w polsce. Na przykład w Bydgoszczy istnieje fabryka traków i obrabiarek do drewna, jej niemieccy włąściciele wyjechali do Niemiec na początku II wś i tam wymarli do 1982. Nie pozostawili bezpośrednich spadkobierców ale pojawił sie jakiś ktoś kto usiłował wmówić włądzom że jest uprawniony do przejęcia majątku i on mu się należy. Ile takich przypadków jest na Śląku...



Temat: Atak na Jaruzelskiego
Dla mnie PRL był krajem o OGRANICZONEJ SUWERENNOSCI I LIMITOWANYCH SWOBODACH OBYWATELSKICH.
Nie mniej nazywanie tegoz NIEWOLĄ traktuje jak BZDET.

W II RP po 1926 wolnośc słowa tez była iluzją zaś trak opluwana czerwona zaraza ze wschodu przyniosła nam WROCŁAW< GRN SLASK, OPOLSZCZYZNĘ, 524 km WYBRZEŻA ZE SZCZECINIEM I GDANSKIEM TYSIACE WSI O STANDARDZIE CYWILZACYJNYM TYSIAC RAZY PRZEWYŻSZAJĄCYM DREWNIANE CHAŁUPINY GONTEM KRYTE - Standard w II RP, zabierając wprawdzie sentyment LWOWA ale i GIGANTYCZNY PROBLEM ETNICZNY w POSTACI UKRAINCÓW.

PS "AKCJA WISŁA" - przez wielu "niepodległościowych" historyków traktowana jak ZBRODNIA mogła wygladac przeciez jak czystki etniczne w KOSOVIE CZY BOŚNI - a wyglądała tak ??



Temat: Wykonawca - Szczecin
Dzień dobry,
w dalszym ciągu poszukuję wykonawcy mojego domu. Chciałabym poznać Pana opinię o firmie : Domek Sp. z o.o. z siedzibą w Radłowie k/Ostrowa Wielkopolskiego. Niedawno otworzyli filię w Szczecinie. Na ich stronie internetowej jest logo : Stowarzyszenie Dom Drewniany. Czy ta firma jest Panu znana?

Czy może Pan coś powiedzieć o firmie : Canada Concept Domy Drewniane z siedzibą w Szczecinie ?
Jeśli jest to możliwe to chciałabym dowiedzieć się więcej (poza adresem i nr telefonu na temat firmy : TRAK-BUD z Byszewa (okolice Kołobrzegu), do której podał mi Pan kontakt.

pozdrawiam
Marta



Temat: Wariator odkręcanie 2 pytania
By? ju? taki temat ale Ci napisze Wariator najlepiej zablokowa? kawa?kiem drewna w pary miejscach lub trak jak to ja zrobi?em pilnikiem.Z ?eby za?o?y? pasek to nietrzeba odkr?ca? dzwonu starczy tylko wario:)



Temat: Modrzew na tartaku
Otóż w gdzie w md jest żywica?
Igły - nie, kora - nie, więc cały deficyt żywicy skupia się w drewnie, którego nadmiar na tartaku zakleja traki - żywica.



Temat: Kompleks Andersa
Widok na halę traków:

http://www.breyt4.republika.pl/swa.jpg :)

Zwraca uwagę dominacja drewna nad stalą :roll:

Pozdr :wink:



Temat: Ilustracje w Zbrojowni [Gnaty & Bobry]
Heh. Kurde. Co wy wiecie o Bobrach?

Był zimny świt. Pierwszy w roku pańskim 2019. Ivanowi wydawało się, że nigdy na tej walonej syberii nie było aż takiej pizgawicy. Rusek wsiadł do swojego starego traka, próbował zapalić z trzy razy poczym ruszył. Ivan jechał cholernie nierówną drogą, trakiem rzucało na wszystkie strony, a belki które wiózł na pace zajebiście głośno obijały się o ścianki.

***

Barnaba obudził się. Coś go cholernie napieprzało. Otworzył jedno oko. Świat zawirował, a w jego małym żołądeczku zaczął rosnąć jaskrawo-kolorowy paw. Wkurzył się. Zamknął oczy, pooddychał. Teraz dopiero do niego doszło jaka straszna pizgawica, zimno było jak niewiadomo, nie pamiętał drugiej aż tak zajebiście zimnej zimy. Nagle podłoże zaczęło dygotać.
-Kuwa- myśl przebiegła przez głowe Bobra jak ślimak przez lotnisko - aż tak to sie chyba nie opiłem...
Podłoże jeszcze zadrżało, pomruszało, poczym szarpnęło a Barnaba wyłapał gonga w łeb.

***

Ivan jechał gdzies tam, w sumie to go gówno obchodziło gdzie. Oddawał drewno takim ruskim japończyką, co to mieli śmieszne kobinezony - jak ze starłars, czy coś. Dostawał za to pare rubli - akurat na dokupienie nowych gadżetów do jego minibimbrowni.
Z rozmyślań wyrwał go widok czerwono-białego szlabanu. Zatrzymał się, pokazał wąsatemu facetowi legitymacje poczym wjechał za brame. Zatrzymał się na parkingu.
Po godzinie drewno było już wyładowane, a Ivan udał się w spokojna drogę powrotną do domu.

***

Barnaba wstał. W sumie to chciał wstać, ale coś mu przygniatało jego wielgachny ogon. Złapał go obydwoma łapkami i zaczął mocno ciągnąć. "Wyłaź frendzlu zbolały!" - pomyślał Bóbr. Jak na życzenie ogon wyskoczył, a Barnaba przeturlał się i dupnąl łebkiem o coś metalowego. Rozejżał się dookoła. Stał na ogromnym placu, wszędzie śnieg i zimno. Marzył tylko o jednym- żeby sie gdzieś przekimać, kac męczył go okrutnie. W pewnym momencie zobaczył wózek, na którym w folii leżały ułożone jakieś materiały. "Mrrr... barłożek" - pomyślał i poczłapał w stronę wózka.

***

-Lot 56B-456, 01-01-2019. Lot zaopatrzeniowy - stacja Orbital. Przygotować się do odliczania...

***

Barnaba obudził się. Było mu ciepło, sympatycznie, przyjemnie... aż chciało się jeszcze skimnąć. Chciał złapać kocyk, coby się nakryć - ale kocyk odleciał. Bóbr zaniemówił - on też się unosił. W jakiejś małej kapsule - jedyne co widział to czerwona lampka, mrugająca nad metalowymi drzwiami pomalowanymi na biało.

--
komentując i oceniając.. blablabla :( kazano mi usunąć...
Post był edytowany przez autora dnia 05 23 2006 o godzinie 16:39




Temat: domy szkieletowe


A ja nadal proszę o podanie ceny za stan, jaki opisałem :)

Porównamy...


Podaj specyfikacje wykaz materialow lub projekt; moge Ci podac wg cen
amerykanskich w dularach oczywiscie, ale mozesz sobie przeliczyc na zlotowki.

 Otoz podstwaowym problemem jest material. W "hameryce" jest pelen asortyment

jesli to bedziesz budowal w USA to poleca.
 Otoz wyobraz sobie, ze produkcja elementow drewnianych daleko odbiega od tej
jak to sobie zapewne wyobrazasz. Zaczyna sie to w tartaku. I na przyklad dechy
na stropy produkuje sie tylko z tzw. odziomkow, gdyz ta partia klocka ma
najwyzsze parametry wytrzymalosciowe. Teraz wyobraz sobie, ze klockow nie tnie
sie tak bezmyslnie jak to robi np obwozny chlop z trakiem lecz w sposob wysoce
wyspecjalizowany. Np "tubajfory" musza, przynajmniej w wiekszosci, miec sloje
rownolegle do szerszej scianki przekroju; wtedy one sie nie skrecaja i nie
wyginaja na boki co byloby powazna wada materialu. I tak, slupki 4 x 4 sa
wycinane dokladnie ze srodka klocka; znowu po to aby w zadnym kieunku sie nie
wyginaly. Te wszystkie "obszasty" sa mielone i z nich klei sie plyty wiorowe.
Potem wszystkie elementy sa czyms impregnowane, ze to drewno nie boi sia ani
robactwa ani duzych zmian wilgotnosci. I teraz wyobraz sobie mine chlopa z
trakiem, ktoremu polecisz aby wycial Ci ze srodkowej czesci klocka slupki 10 x
10 a z bokow, z desek szerszych elementy szersze a z wezszych wezsze, ale tak
aby sloje zawsze byly rownolegle do powierzchni dech. Potem niech Ci to
najlepiej na parze, wysuszy i odpowiednio zaimpregnuje... Toc to przeciez ani
on ani Ty z bidy byscie nie wyszli...
 Teraz sklejka do obicia z zewnatrz; tu jest stosunkowo tania; polcalowa plyta
o znormalizowanych wymiarach 4 x 8 stop kosztuje 9 dolarow. Przez przypadek
widzialem latem tego roku ceny w Polsce, no to zwatpilem. Ceny schetrocka
czyli KG tez sa nizsze niz w Polsce; w hurtowniach kosztuje to-to "az" 6
dolarow. Kampand czyli zaprawa do fugowania 11 dolarow za okolo 20 litrowe
wiadro. Nie wiem ile u nas ale przypuszczam, ze wiecej. Wezmy dach; wiec
trzeba go na styk zaslac sklejka, na to szyngle czyli gonty bitumiczne. Bandel
2.6 m2 kosztuje "az" 7 dolarow. A ja placilem w Polsce za blechodachowke po
niecale 40 zl za metr kwadratowy... Itd itp. Dlatego, jak na razie, odradzam.
Pzdr.





Temat: 1

Jak będzie wygl?dał w przyszłoci serwis tych budek
Chodzi mi o czyszczenie lub naprawę uszkodzeń
Czy miejsc ich wieszania s? naniesione na jak? mapę żeby trafić do każdej
Czy będzie sprawdzany stopień zasiedlenia i przez kogo, ewentualnie straty lęgów (sporo spotykam tam dzięciołów).


No to po kolei:
Z dotychczasowych doswiadczeń wynika ze minimum raz na 3 lata ekipa konserwatorska zajzy do tych budek wieszanych nad Wisł?. Na mapie to mamy zaznaczony rejon wieszania, zaznaczanie budek jest tu troche nierealne, nawet w parkach gdzie mam dokladn? mape rozmieszczenia i tak jej nie uzywam zazwyczaj, w zimie sa dobrze widoczne i niema problemu z znalezieniem. Stopień zasiedlenia będzie poznany po czyszczeniu jesiennym, zazwyczaj waha sie w granicach 80-90%, jesli kto chce sprawdzić to nie widze problemu, wogóle to juz kilka orodków naukowych sie przymierza do wykorzystania budek do różnych badań, wszystkich zachęcam i zapraszam do wykorzystania do tego naszych budek. Co do strat powodowanych przez dzięcioły, to głownie polegaj? one na przerabianu budek A na B poprzez poszerzenie otworów wlotowych..., straty w legach wymagały by dokładnych badań, a wczesniej juz o tym dyskutowalimy.


Jaki to będzie miało wpływ na zasiedlenie naturalnych dziupli których chyba tam nie brakuje
Dobry temat na prace doktorsk?...


A tak w ogóle to ile jest tych budek
W rejonie o którym piszesz ok. 500 w tym 6 dla traczy, innych wynalazków brak, w Warszawie jest budek nad Wisł? ok 1300, w tym dla traczy 21 i chyba 27 dla pustułek ale z głowy pisze i mogłem sie rypn?ć.


Czy we wszystkich typach budek należy wewn?trz instalować listewki pomagaj?ce ptakom wydostawać się na zewn?trz, nawet w przypadku, jeli do budowy budki zostały użyte deski nieheblowane?
Należy ocenic czy deska jest wystarczaj?co szorstka aby ptak lub nietoperz mógł zahaczyc sie pazurkami. Deski z traka tamowego s? i tak gładkie bez heblowania (takich uzywam i hebluje aby wszystko pasowało i miało wieksz? żywotnoć), z traka tarczowego maja fajne rysy, które wystarczaj? aby nawet pisklaki traczy sie wydostały (takie stosowano na Pomorzu). Listewki w rodku napewno niezaszkodz? a pomog?, w małych budkach ptaki radz? sobie nawet jak ich niema, a tam gdzie s? czasami po kilku latach znikaj?...


Czy bejca co chroni czy tylko daje kolorek?
Raczej daje tylko kolorek, zalezy od rodzaju, ale bejce i tak powinno stosowac sie do elementów drewnianych nienarazonych na deszcz. Nic nie szkodzi aby takie zabejcowane deski pomalować jakim impregnatem (choć to kosztuje, hehe i stolarz widac umie liczyc, bejca to grosze). A najlepiej na daszki przybic jakies linoleum.



Temat: Antyczne MMA
Mradu, z pankrationem wiadome, z ebędziemy musieli wprowadzić pewne modyfikacje... Chociażby strój - pankrationiści walczyli z dupami i fujarami na wierzchu, więc jakieś przepaski będzie trzeba zastosować, co by nas policja nie powinęła.
Z brutalnością nie będzie problemu, jakoś to rozwiązemy Oczywiście na powazach nie będziemy się gryźć i wsadzać palców w oczodoły, no bo to lekko mówiąc przegięcie.

Ze sprzętem gladiatorskim jest o tyle kwas, ze można wykonać samemu miecze treningowe z drewna, trójzęby, sieci i ciuchy, ale na przykład hełmów już nie wykuję w piwnicy choć niewiadomo jak bym się starał, a kowale naprawdę ostro kasują za nietypowy wyrób jakim jest hełm gladiatora, secutora, mirmilona, czy traka.

Ale coś wymyślę...

rękawy ochronne w sumie też można wykonać samemu ze skóry, lub płótna, ale wolałbym jednak z metalu, lecz tu znowu wchodzą koszta...

A, i jeszcze jedno: na pokazach walczyć będziemy na broń drewnianą, gdyż gladiatorzy nie są zbyt dobrze opacerzeni (niemal wcale) i nie chciałbym, by któryś z chłopaków został pocięty, lub śmiertelnie ugodzony mieczem, "bo komuś ręka nie tak poszła".

mam już też obgadane zbudowanie takiej małej areny w muzeum archeologicznym w Zielonej Górze, ale to narazie musi poczekać ze względu na duże nakłady pracy potrzebne do wykonania zamysłu.

Z gladiatorów chciałbym odtworzyć walkę Retiariusa:



przeciwko trakowi (na pierwszym planie), lub secutorowi (w głębi):





Temat: Boski wymiar {temat organizacyjny}
Chwila! mam coś! mam pomysł!
Czy moze być coś takiego?

Osada nie przypominała żadnej im znanej osady (ani z książek ani z filmów). Wszystko było uporządkowane. Zbudowana w idealnym okręgu, składała się z malutkich chatek przypominających stożki. Domki były zbudowane z różowej masy położonej na bambusowo-podobnych kijkach opartych o siebie górnymi końcami związanymi sznurkiem. Miały malutkie okienka zakryte złocistą tkaniną. Pomiędzy nimi rozwieszone były żółte liany. Ułożone wkoło podestu tworzyły wzór kwiatka. Przy nich rosły niespotykane kwiaty, o trak cudnych barwach i woni, że każdy, kto raz je poznał, zapragnął je mieć na zawsze. Miały strzępione płatki, z paskami w różnych kolorach i pręciku tak bogato zdobionym, jakby to była robota nie natury, lecz najbardziej precyzyjnego zegarmistrza.
Ziemia była pokryta mchem, co dawało wrażenie, że stąpa się po puchowym dywanie.
Na jego środku stało okrągłe podium z królewskim krzesłem. Gdyby ktoś czytał Tolkiena, pomyślałby, że to elficka robota. Tron ten był stworzony z jakiegoś dziwnego drewna, które zmieniało swoje kolory. Wokół niesamowitego podestu bawiły się dzieci wraz z kolorowymi ptakami niepodobnymi do żadnych na Ziemi. Były różnobarwne, posiadały ostre, haczykowate dzioby i długie, wijące się ogony. To wszystko miało swój porządek, to wszystko było idealne. Ta wioska była czymś więcej niż wszystkim. Kiedy zrobiło się niewłaściwy krok na tym bajecznym kobiercu, zapadało się w wodzie. Dopiero po chwili przebywania tam dostrzegało się wodne kanaliki. Całe to miasto tchnęło jakąś nieziemską siłą, urokiem.

--
http://slowa-marzen.mylog.pl
Dobro od zła rozróżniają jedynie głupcy. Promienie słońca mogą ranić, tak i dobro zabija.
Post był edytowany przez autora dnia 02 12 2006 o godzinie 20:10




Temat: Sparing z GRB ?? ?? ??
Opowiem wam smieszna historie :
Wiec tak na poczatku mialem byc z [GRB]Damianem 2vs3
ale Damian w ostatniej chwili zmienil na inny team i bylo 4vs1 wiec ja sam ( na
miliony)
pobudowalem mury strzelcow pikow etc. tylko zeby za murami stalo jak najwiecje strzelcow ,nikt niepiusal no art , pisali no raid no ship ale tak dalej
no wiec zrobilem 25 wielolofek i porozstawialem je , oni zaczeli pisac no art walilo mnie to mieli armie ktora normalnie by m,nie rozwalilo i to 10 razy nmo ale strzelcy i wielolofki ciagle sie robily , zlota bylo pod dostatkiem ( 2 kopalnie po 95 ludzi)
i oni mi zaczeli grozic na poczatku walilo mnie to ale w koncu chcieli powiedziec na forum naszego SBB ze jestem noobem ze artylerie robie etc. wiec zaczalem sie uginac najpierw deletnalem wilolofki ale i tak nieprzedostali sie potem zrobili fuull szybkiej jazdy i z tym byl problem rozwalili mi mury ( drewniane byl;y )ale nadal stawial;eem opoir w tym czasie jednego goscia doporwadzilem do szalu bo go zamurowalem i niemogl sie ruszyc dziwne troche ale sie wkorzyl i odszedl ...
wiec bylo juz 3v1
i wtedy zagrozili mi jeszcze bardziej mieli bardzo duzo szybkiej i znow rozwalili mi ten sam kawalem kuru a przez szpare puscilki konna jazde i mnie torche wybilo zrobilem nastepne mury dalej w miescie i tam stawialem opor ale znow zajechal;i a niemialem zbyt duzo czasu wiec i trak musialem sie poddac , wiec powiedzialem ze jesli opuszcza moja wioche to poddam sie w tym czasi jeden ziomek odszed ( 2vs1 ) i zastanowilem sie czy czasem nierozwalac ich , ale mieli zbyt duzo strzelocw a ja zaduze starty w murach ( wielolofek juz niemialem ) I Po 10 Minutach sie poddalem ,

Walka trwala okolo 1,30 H
Rangi:
[SBB]Colop - Hrabia - Odpadl 3 ;(((
[GRB]Damian - niepamietam ale cos kolo Hrabi hyba earl
jaki ziomek - hrabia - odpadl 2
Fifi2008 - markiz
i 4 - szlachetka lub szlachic - odpadl 1

Mam zdj na koncu jak sie poddawalem:/ bo chcialem uwiecznic ta chwile



Temat: Pozytywne wrażenia z expressivo
Ja jestem truckerem, czy też raczej kierowcą (na pewno nie trakerem, gdyż trak to maszyna do cięcia drewna na deski, aja z tartakiem nie mam nic wspólnego ). Moja praca, którą wykonuję od ponad 25 lat wymaga spędzania całych dni i często nocy za kierownicą samochodu. Od lat więc szukałem książek na taśmach, kopiowałem książki z biblioteki dla niewidomych, kupowałem wszystko, co było dostępne, itd, itp. Nie muszę więc mówić jak się ucieszyłem, gdy odkryłem ten program.

Nie tylko będę mógł posłuchać nowych książek, ale także "przeczytać" wiele artykułów, które mam od lat wśród dokumentów w moim laptopie. Jednak nigdy nie miałem czasu, by je przeczytać. Co więcej, sam program, oprócz tego, że jakość mowy jest naprawdę dobra, jest tak łatwy w obsłudze, że nawet ja potrafię z niego korzystać. Ściągnąłem poprzednio kilka innych gadających programów, ale były albo tak marne, albo tak skomplikowane, że nie potrafiłem sobie z nimi poradzić.

Szkoda tylko, że po zakupie wersji angielskojęzycznej nie mogę dodać polskiego głosu w pełnej formie. Żądania Expressivo, by za każdy dodatkowy głos płacić tyle, ile za cały program wydają się trochę wygórowane. Myślę, że gdyby ustalono cenę dodatkowych głosów na, powiedzmy, 10, czy 20 złotych, firma otrzymałaby spory zastrzyk gotówki, bo wielu korzystających z wersji demo chętnie zapłaciłoby dychę za głos Ewy, czy Jacka. Nie zapłacą jednak osiemdziesięciu złotych.

To jednak jest zdaje się temat poruszany już w innym miejscu, a ja czekam na odpowiedź z Expressivo na mojego maila. Może uda się mi wytargować lepszą cenę za dodatkowy głos? (Zawsze byłem naiwnym optymistą ) A na stronie www.polonus.camstreams.com na dole jest parę zdjęć, także mojego trucka, gdzie widać, jak laptop jest usytuowany. Dźwięk z komputera jest przetwarzany przez samochodowe radio i przez radiowe głośniki słucham go w samochodzie.

Tak czy inaczej dziękuję autorom tego programu. W mojej sytuacji to duża radość i na pewno godzinami będę korzystał z jego możliwości. Mam nadzieję, że będzie on ciągle udoskonalany, ale już teraz jest naprawdę więcej niż OK.




Temat: Modelarstwo
no to kontynuujemy budowę winietki.. kolejnym elementem do osadzenia na podstawce jest wymieniony w poprzednim poście posążek buddy.. do kupienia.. pewnie w jakiś sklepach z orientalnym badziewiem.. ja swojego wyciągnąłem z modelarskiego kuferka (każdy szanujący modelaż zbiera wszelkie pozostałości po różnych modelach.. i inne badziewie które potencjalnie da sie wykorzystać na jakiejś dioramce bądź modelu)
budda był wykonany z jakiegoś materiału plastiko/drewno/ch***wiedoczegojeszcze podobnego.. w barwie czerwono czarnej.. i świecił się jak psu.. no.. bardzo się świecił w każdym razie .. ponieważ posąg ma być z metalu (pierwotnie miał być kamienny) to trzeba go przemalować.. podkład to szary metalizowany (powszechnie używany do malowania traków w pojazdach gąsienicowych) nastepnie figurkę wycieniowałem srebrną 11-stką.. całość malowana pędzlem.. efekt pracy na zdjęciach:
http://img.photobucket.com/albums/v495/ ... u/sam3.jpg
http://img.photobucket.com/albums/v495/ ... u/sam4.jpg
dla ułatwienia pracy.. oraz nie pozostawiania odcisków paluchów na malowanych figurkach często je przyklejam do np. nakrętek od butelek.. bądź małych kawałków plastiku.. figurka ma stabilną podstawę za którą mozna chwytac nie ryzykując jej uszkodzenia lub starcia farby
obok figurki na zdjęciach widoczny kapelusz samurajski z (chyba) XV/XVI wieku.. pozostałość po innym zestawie.. wyciągnięty z kuferka modelarskiego.. ponieważ był uszkodzony załatałem go szpachlą modelarską.. po wyschnięciu będzie mozna wyrzeźbić igłą albo skalpelem odpowiednią fakturę, a po pomalowaniu nie powinno być widać różnicy
to na razie tyle.. dalszy ciąg wkrótce..

jujek duza graba.. a suka sie robi
netta.. w najbliższym czasie dodam tutaj parę fotek z mojego stanowiska pracy zobaczycie co to znaczy mieć burdel na biurku
pozdrawiam



Temat: Akande Vertigo vs Kheo F-X vs NXT White Russian vs Quasar II
Po kolei:
Akande Vertigo - Niezla deska, solidna, najlepiej sprawdza sie na torze do BX Do latawca juz slabiej, ze wzgledu na dlugosc i wage (choc przy Twojej wadze moze to byc mniej odczuwalne, bo moja to 75kg ) Deck, dobrze wykonany - kompozyt - wytrzymaly Osie typu matrix channel (takie jak np. w scrub paradox - plynna regolacja twardosci - bardzo wazne ) Jedyny minus tej deski to wiazania ktore moim zdaniem sa z d**y kompletnie nie trzymaja i sa tandetne...

Kheo F-X - Tylko raz mialem stycznosc z ta deska, i mam nadzieje ze ostatni, wedlug mnie kaszana, deck - drewno (sztywny jak cholera) osie channel - ale bez plynnej regolacji twardosci a wiazania szkoda gadac... i w dodatku bardzo ciezka, ta deske od razu olałbym...

NXT White Russian - NIe mialem stycznosci z ta deska, co najwyrzej moge napisac moje spotrzeżenia, z zdięć i tego co porducent pisze...
Deck - "składa się z dziewięciu warst wyprofilowanego kompozytu" - podejrzewam, ze to bedzie 9 warstw sklejki, producenci czesto używają określenia 'kompozytu" - a to nic innego jak sklejka (z reszta Quasar i Quasar2 dokladnie tak samo jest zrobiony)
Traki: "Lekkie i wytrzymałe trucki typu Skate z regulacją sztywności zawieszenia
- Regulacja sztywności zawieszenia. Dociskając lub luzując elastomer przy trucku można płynnie regulować skrętność i stabilność całego zawieszenia.' - Podobno jest jakas regolacja, na zdjeciu nie widze aby te traki, roznily sie czymkolwiek od innych trakow typu Skate - a to by oznaczlo, ze tak naprawde nie ma zadnej regolacji (ale nie dam sobie łba ucicac, bo jak juz wczesniej wspominalem, nie mialem tej deski w rekach)
Z pewnoscia plusem NXT sa wiazania - z pompką
Wiecej pisac nie bede, bo nie jezdzilem tak wiec stawiam znak zapytania przy niej "?:

Scrub Quasar 2 - na 9 calowych kolach istny czołg - do zjazdow w trudnym terenie jest ok. ale do latawca raczej slabo... jednak da sie jezdzic, z kolami 9cali przejedziesz po terenie gdzie "ósemki" moga juz miec problem... Osobiscie nie kupiłbym tej deski ze wzgledu na wage i rozmiar kol, ktory mi nie odpowiada. Deck mimo ze bardzo gruby, to wyjatkowo sprężysty jazda bedzie komfortowa po nierównosciach... Traki - channel bez plynnej regolacji twardosci wiazania, zwykle na rzepy - bardzo slabo trzymaja, to juz poprzedni model tej dechy - Quasar1 wg. mnie mial bardziej udane wiazania

Reasumuja: droga eliminacji jak dla mnie odpadaja: Kheo FX oraz NXT W.R.
Na placu boju pozostaje AKANDE VERTIGO I QUASAR2
Ja bralbym AKANDE, cena niska, lepsze traki, wytrzymalszy deck(wlokno szklane i wood core)
NIe wiem tylko w jak bardzo "trudny teren" chcesz sie zapuszczac z ta deska... bo jesli naprawde bedzie trudny to 9calowe kolka przydalyby sie...

Tak czy inaczej moja opinie juz znasz, wybor należy do Ciebie...

Pozdro



Temat: [KZ] KASZUBSKI ZWIAD-WAKACYJNA WŁÓCZĘGA 31.07-02.08.2009
Wakacyjna Włóczęga 31.07-02.08.2009

Witamy wszystkich bardzo gorąco
W związku z ogromnym zainteresowaniem „Włóczęgami” postanowiliśmy zorganizować coś ekstra. Formuła tej imprezy jest taka sama jak na Włóczędze Lipcowej i Sierpniowej- czyli żadnych ciśnień, pieczątek i rywalizacji- czysta quadowa turystyka.
Zaczynamy w piątek (31.07.2009) od godziny 12.00 po załatwieniu formalności i wgraniu trasy bezzwłocznie wypuszczamy Was w drogę!!!! Plenerowe biuro rajdu czynne będzie do godziny 17.00.
Ruszamy z okolic Elbląga ze strzeżonego parkingu gdzie możecie spokojnie zostawić swoje auta i lawety. Trasę przejazdu wgrywamy Wam do GPS-ów i kierujemy się na południe, po drodze zahaczamy o pochylnie i śluzy Kanału Elbląskiego (okolice Buczyńca) które siłą wody płynącej w kanale transportują statek pod górę na wielkich „wózkach”- to wyjątkowe budowle na skalę światową warte zobaczenia na żywo.
Następnie kierujemy się na nocleg na polu campingowym w okolicach jeziora Narie (to ulubione jezioro polskich nurków). Tam organizujemy obozowisko, nocleg, ognisko itp...
Sobota- to długi trak (około 100-120km) prowadzący do celu naszej Włóczęgi- Jeziora Plusznego (okolice Olsztynka), to jezioro pierwszej klasy czystości, położne w ogromnym kompleksie leśnym. Tutaj znowu organizujemy nocleg na polu namiotowym i spędzamy miło czas do rana J.
Niedziela- to w miarę szybki lecz nie pozbawiony uroku trak do miejsca postojowego (okolice Elbląga).
Na wszystkich trasach będziecie się poruszać małymi, kilkuosobowymi grupkami. Ze względu na typowo turystyczny charakter imprezy, dopuszczamy poruszanie się dwóch osób na jednym quadzie.
Będą takie odcinki trasy gdzie trzeba będzie użyć napędu 4x4, a nawet reduktora, ale ciężkie fragmenty będą miały wyznaczone objazdy(dedykowane quadom 4x2). Trasa jest tak wyznaczona, aby w miarę możliwości tylko przecinała asfalty.
Podczas całej ej wyprawy chcemy pokazać Wam piękno okolic Wysoczyzny Elbląskiej i uroki Warmii. Do zobaczenia na trakuJ

A oto szczegóły...co, gdzie, i za ile:
Wpisowe na „Włóczęgę” wynosi 400 zł za osobę jadącą quadem i 200 zł za osobę towarzyszącą jadącą na tym samym quadzie jako pasażer. Cena wpisowego obejmuje:
- parking strzeżony dla samochodów i lawet na cały czas trwania imprezy czyli od piątku wieczorem do niedzieli
- dwa noclegi (z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę)
- w piątek wieczorem ognisko, kiełbaski, kawa, herbata, woda (mocniejsze soczki we własnym zakresie)
- w sobotę obiadokolacja na campingu i również ognisko
- doraźną pomoc medyczną (ratownik sprawdzony na KZ-tach)
- pomoc techniczną w razie potrzeby i ewentualny transport uszkodzonego quada do miejsca wypadowego i parkingu
- pozwolenia na przejazdy
- zorganizowanie biwaków
- pozwolenia na rozpalanie ogniska i zapewnienie drewna
- gadżety pamiątkowe

ZAPRASZAMY WSZYSTKICH BARDZO SERDECZNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



Temat: Historia tartaku w Kobiórze


(Kliknij w zdjęcie aby powiększyć)

W jubileuszowym 10-tym odcinku naszego cyklu wracamy w przeszłość, do połowy XIX wieku kiedy to powstał kobiórski tartak. Ten pierwszy zakład produkcyjny na terenie gminy został założony w 1852 roku przez Zarząd Dóbr Książęcych. Był to organ administracji księcia Jana Henryka XI wywodzącego się z magnackiej rodziny Hochberg, która od króla Prus otrzymała tytuł książąt pszczyńskich - von Pless. Nasi przodkowie stanęli przed szansą uzyskania stałej pracy poza rolnictwem i to bez konieczności dojazdu do nowo powstających kopalń i fabryk na terenie dzisiejszych Katowic i okolicznych miejscowości ( linię kolejową uruchomiono w roku 1870). Ponieważ historia nie powinna być przekłamywana wspomnieć należy, że przed rokiem 1921 rozwój naszej gminy odbywał się w ramach państwa pruskiego, które doprowadziło w roku 1871 do zjednoczenia wielu królestw niemieckojęzycznych tworząc potęgę przemysłowo - militarną pod berłem cesarza Willhelma I. Jak wspomina się w starych dokumentach, tartak powstał około 500m na zachód od zlikwidowanego młyna (okolice dzisiejszego ronda i parkingu przed restauracją "Sikorka" ), przy utwardzonej w latach 1946-48 drodze na Mikołów. Od południa przylegał do niego staw "Pilok" będący pozostałością po osuszeniu wielkiego stawu jaki zajmował cały Kajzerowiec sięgając aż na wysokość "Kątów".

Lokalizację tartaku wybrano nie bez przyczyny; przyległy zbiornik wodny służył celom technologicznym (zatapiano w nim dowiezione drewno celem biologicznego zabezpieczenia zanim zostało przerobione np. na deski). Zakład był jak na owe czasy bardzo nowoczesny, dysponował trzema kotłami parowymi oraz maszyną parową o mocy 16 KM - zapewne był to napęd pierwszego traku mechanicznego. W roku 1905 zatrudniano 80 robotników oraz kilku urzędników, a produkowano w nim głównie deski i szyndzioły (drewniane dachówki). W roku 1926 tartak przyjął nową formę organizacyjną działając pod nazwą "Książęco-Pszczyńskie Towarzystwo dla sprzedaży materiałów drzewnych - Spółka z o.o." , co przyśpieszyło kolejny etap jego rozwoju. W opini administracji polskiej jaka nastała po III Powstaniu Śląskim i plebiscycie w roku 1921, Spółka prowadziła "działalność rabunkową w lasach pszczyńskich". W połowie lat 70-tych ubiegłego wieku, tartak przejęty wcześniej pod skrzydła Ministerstwa Górnictwa, zatrudniał prawie 400 pracowników i ukierunkowany był głównie na produkcję stolarki okiennej oraz na zaopatrzenie kopalń. W tym czasie marka "OKNA KOBIÓRSKIE" była znana w całej Polsce, a jedynym producentem o większej sprzedaży okien była Włoszczowa ( ta od najsłynnniejszej w Polsce stacji kolejowej). Stara pocztówka (ze zbioru Jerzego Wiatra) pochodzi z roku 1906. Widać na niej, iż tartak usytuowany był po południowej stronie drogi mikołowskiej. Budowa nowego zakładu po północnej jej stronie rozpoczęła się dopiero w czasie II wojny światowej. Fotografię wykonano prawdopodobnie z dachu nieistniejącego już budynku wyłuszczarni nasion, wyburzonego w roku 1994. Porównanie tych odległych w czasie pejzaży świadczy o ogromie zmian na tym obszarze. Fakty są takie:

- na przełomie lat 60-tych i 70-tych większość produkcji zakładu przeniesiono na stronę północną

- w roku 1967 wykonano drogę-objazd, na czas budowy wiaduktu nad torami kolejowymi oraz rozpoczęto budowę estakady

- w roku 1995 zarurowano rów w głębokiej dolinie pomiędzy nasypami drogowymi, a teren będący dzikim wysypiskiem zasypano, zakładając zieleniec

- w roku 2002 zaprzestał działalności zakład, który dla wielu pokoleń był źródłem utrzymania rodzin, a dla tych którzy przybyli do Kobióra w latach 70- tych, miejscem nadziei na lepszą przyszłość i stabilizację.

Czy może nastąpić reaktywacja tartaku lub ożywienie gospodarcze terenu jaki po nim pozostał?

Na pozytywną odpowiedź oczekujemy od kilkunastu lat będąc świadkami bezsilności i niemocy organów odrodzonej Rzeczpospolitej, wobec patologii prywatyzacyjnej do jakiej niewątpliwie doszło w tym przypadku.

Janusz Mazur

źródło: Biuletyn Kobiórski / Październik 2008 Nr 17(61)




Temat: Wojsko
O właśnie, armia się zmienia z dnia na dzień. Bażantem byłem raptem 6 lat temu, a jeszcze wtedy, na terenie Wyższej Szkoły Oficerskiej we Wrocku była kantyna, w której legalnie był alkohol! Browar całkowicie oficjalnie zarówno dla kadry jak podchorążych, kadetów, czy szeregowców. A mniej oficjalnie wóda z pod lady. I to wszystko dla skoszarowanych żołnierzyków. Raj! Mało tego, kompania SPR miała swój własny klub w piwnicy, gdzie można było pograć w brydża i trąbić piwo do oporu. Często przesiadywał tam nawet nasz dowódca, legendarny kapitan Kulpa. Nie trzeba było dymać na miasto po całym dniu dość męczącego szkolenia. Wieczorami zostawaliśmy na jednostce i… ech, działo się, działo. A teraz? Prawdziwa, poważna armia.

W ramach ciekawostek z naszej nowej, pawie już całkiem nowoczesnej, armii – w czasie szkolenia, szef kompani rezerwy, bardzo sympatyczny pan sierżant zawiózł nas do Modlina na wycieczkę. Połaziliśmy po przygnębiająco zdewastowanej twierdzy (w której kręcono między innymi C.K. Dezerterów, Pułkownika Kwiatkowskiego, Pana Tadeusza), a potem obejrzeliśmy sobie zasoby, ukrytej w plątaninie fortyfikacji, jednostki przechowania i naprawy sprzętu.
Zajmuje się ona, między innymi, naprawą czołgów z Wesołej i postrzelanych pojazdów przywiezionych z Iraku i Afganistanu. Niestety nie obejrzeliśmy poszatkowanych transporterów, bo nie było kogo trzeba by wpuścili nas na warsztaty.
Widziałem za to niesamowite garaże, w których trzymany jest sprzęt mojej przydziałowej jednostki. Są to ogromne, żelbetowe hangary gęsto wypełnione ciężarówkami do przewożenia mostów pontonowych, Starami z załadowanymi dziesiątkami kutrów, gąsienicowymi amfibiami, trakami do cięcia drewna, spalinowymi kafarami do wbijania pali w dno rzek, kuchniami polowymi, a nawet pojazdami do ustawiania mostów pozornych (takich ze styropianu, dla zmylenia przeciwnika). Ku naszemu zdumieniu, wszystko sprawne i gotowe natychmiast ruszyć do akcji np. jak by była powódź.
Jeszcze kilka lat temu takie parki maszyn to była ściema z kupą złomu, gdzie stały przerdzewiałe gruchoty, świeżo pomalowane na wypadek jakby jakiś wicepierdoła pułkownik, czy inny jenerał chciał to obejrzeć. A teraz – zmiany.
Cały ten sprzęt jest na okrągło używany. Jeździ nad wodę, tapla się w błocie, a potem ma być w idealnym stanie.
Ale największe wrażenie zrobiły na mnie te stalowe molochy obejrzane z bliska. Na żadnym nie znaleźlibyście nawet ziarenka piasku. Sprzęt lśni. Nawet na oponach nie było śladu błota. Eeetam błota, drobiny kurzu. Zatkało mnie. Kilkaset pojazdów, do obsługi garstka żołnierzy i kilku cywilnych mechaników. Mało tego, zgodnie z rozkazem dowódcy wszystko ma uruchamiać się od pierwszego przekręcenia kluczyka. Pan pułkownik czasem wpada do tych garaży i losowo wybiera kutry. Każe zrzucić je na wodę i osobiście uruchamia. Jak cokolwiek nie gra, są kłopoty.
Niesamowite jak to się pozmieniało w ciągu kilku lat. Jak tak dalej pójdzie będziemy mieli armię z prawdziwego zdarzenia.



Temat: Nowa Scania R420 - Relacje
NOWA SCANIA R420 - RELACJE

Ciężarówkami interesuje sie juz od dłuższego czasu. Natomisat modelarstwem cięzarowym zajmuje sie stosunkowo od niedawana, bo dopiero od jakis dwóch lat. Napoczątku, gdy zczynałem swoją kakriere modelarską kleiłem tylko i wyłącznie papierowe modele ciężarówek w skali 1 : 50. Z czasem były one coraz ładniejsze i bardziej dopracowane. Niestety po jakims czasie modele na ogół ograniczające sie do wykonywania wszystkiego według instrukcji przestało mnie interesować jak kiedyś. Postanowiłem jednak zabrac sie za coś nowego. Miałem wtedy setki myśli w głowie i żadna mi nieodpowiadała. Chciałem spróbować swoich sił w modelarstwie plastikowym, jednak z powodu braku odpowiedznich narzędzi do pracy musiałem z tego pomysłu zrezygnować. Pewnego dnia gdy przeglądałem strony inernetowe o tematyce Ciężarowej, trafiłem na strone "Mini Trak". Tam poraz pierwszy ujrzałem coś nowego, coś co mnie niesłychanie zaciekawiło, mianowicie zobazyłem przepiękne i bardzo dokładne modele Ciezarówek z Lego w skali zazwyczaj 1 : 13 lub 1 : 16. Po dokładnym obejrzeniu każdego z modeli postanowiłem zając sie budową i projektowaniem takich modeli. Modelarstwo kartonowe zeszło wtedy na drugi plan, fakt sklejałem jeszcze modele kartonowe, ale juz z nie takim zapałem jak to miało miejsce wcześniej. Mój pierwszy modle z Lego był wykonany w skali 1 : 32. Dlaczego taka mała skala ? Ano dlatego że był to mój pirwszy model, nie chciałem przy nim szaleć, pozatym nie budowałem go z wszystkich klocków jakie miałem. Z czasem, wmiarę budowania kolejnych modeli dochodziłem do coraz większej wprawy. Łącznie z Lego zbudowałem póki co cztery model, a w budowie juz jest piąty. Juz od początku, kiedy zająłem sie modelarstwem ciężarowym chciałem zbudować Model ciężarówki w skali 1 : 13 lub 1 : 16, który byłby zdalnie sterowany. Niestety brak stosownych funduszy na zakupienie odpowiedniego silnika oraz aparatury "RC" przekreślały moje nadzieje. Dlatego postanowiłem zrobić cos zupełeni nowego, coś czego chyba żaden modelrz, a napewno modelarz w moim wieku jeszcze sie nie podjął. Postanowiłem zbudowac Nową Scanie Serii R z drewna. Teraz coś może powiem o tej Scani. Scania jest narazie w czasie budowy i nie mam jak narazie jej zdjęc. Scania jest wykonywana tylko i wylącznie przeze mnie ( Jak z resztą wszystkie moje modele ) i jest w skali 1 : 32. Jest to Scania "Solówka" z układem osi 6 x 4 . Z przudu zawieszona jest na resorach natomiast z tyłu na poduszkach. Prace nad nią idą póki co wolno gdyż zaczął sie rok szkolny, a co za tym idzie nauka itp. Tym bardziej że wykonanie takiego modelu jest bardzo pracochłonne i zajmuje mi bardzo dużo czasu. Jeśli będe miał fotki, a może będe je miał juz po Nidzieli to wrzuce je na Forum.
Jeśli macie jakies pytania odnośnie mojego nowego modelu ,czyli Scani to śmiało pytajcie, z chęcią odpowiem wam na wasze pytania.




Temat: Muzułmanin a mahometanin a islamista.
Wiesz, czym innym czasem są opinie politycznie poprawnych ekstremistów, a czym innym zasady języka. Na Murzyna nie można już powiedzieć, że jest czarny, bo to stało się obraźliwe. Murzyn teraz jest African American i wychodzą takie knoty, jak ten, gdy sprawozdawca amerykańskiej telewizji donosił z Francji, że młodzi "African Americans" podpalali samochody. Tylko skąd się tam wzięli "Americans", jak to byli francuscy czarni?

To tak, jak z gazetą, która kiedyś nazywała się Polski Trucker. Ale według ustawy o czystości języka nie wolno mieć truckera w tytule, więc ją "spolszczono" na "Polskiego Trakera". Problem w tym tylko, że trak to jest słowo, które w języku polskim istnieje od wielu lat. Oznacza maszynę w tartaku, która tnie drewno na deski. Czyli Polski Traker to powinna być gazeta dla drwali, nie dla kierowców. A jak już nawet spojrzymy na angielskie źródła tego słowa to "tracker" także nas zaprowadzi do lasu, (gdzie tracker będzie szukał śladów zajęcy po krzakach), a nie do ciężarówki. Chyba, że chodziło im o ślady, jakie na śniegu zostawia truck, bo te można by nazwać "tracks".

Wikipedia nie jest więc dla mnie tu autorytetem. Chętnie posłuchałbym co profesor Miodek, czy inny znawca języka by miał do powiedzenia. I jak znaczenie słowa "mahometanin" zmieniało się na przestrzeni dziejów. Zastanawiam się też, jak pisał na przykład Sienkiewicz w "Pustyni i Puszczy" o Beduinach, ale o ile pamiętam, nazywał ich wyznawcami Proroka. Tak więc rzeczywiście mogę zaprzestać używania terminu "Mahometanin", ale nie jestem wcale przekonany, czy nie jest to coś więcej, niż ugięcie się przed policją politycznej poprawności. Myślę, że samym muzułmanom nie przeszkadzał ten termin przez wieki, a teraz robią problem tam, gdzie go zupełnie niema.

Wydaje mi się bowiem, że jest przyjętym zwyczajem nazywanie religii od jej założyciela. A nikt nie neguje fakty, że Mahomet dał początek Islamowi. Nie ma więc w terminie "Mahometanizm" nic obraźliwego, nic pejoratywnego, nic, co mogłoby kogokolwiek obrażać. Ale jak ktoś sam sobie wyszukuje więcej pretekstów do tego, żeby się czuć obrażonym, to z miłości do swego brata mogę zacząć unikania sformułowania, które nagle w ostatnich czasach rzekomo stało się terminem obrażającym samego Boga.

PS. Mówiąc o Wikipedii, znalazłem w niej tekst książki Sienkiewicza. Oto parę cytatów:

"Staś stracił od razu wszelką nadzieję, wiedział bowiem, że jakkolwiek ludzie na Wschodzie chciwi są i przekupni, to jednak gdy prawdziwy mahometanin spojrzy na jakąś rzecz od strony wiary, wówczas nie ma już na świecie takich skarbów, którymi dałby się skusić." (Rozdz. VII)

"Czy Nel wytrzyma te wszystkie trudy i niewygody - na to nikt nie mógł odpowiedzieć. Wiadomo było natomiast, że Mahdi i jego derwisze nienawidzą chrześcijan i w ogóle Europejczyków; więc w duszy chłopca zrodziła się obawa, czy wpływ Smaina będzie dostateczny, by osłonił ich oboje przed zniewagami, przed okrucieństwem i wściekłością wyznawców Mahdiego, którzy mordowali nawet i wiernych rządowi mahometan?" (Rozdz. XIV)

"Powtarzam ci, że wszyscy przyjęli mahometanizm: Niemcy, Włosi, Koptowie, Anglicy, Grecy... ja sam..." (Rozdz. XVII)

Jak więc widać nie był to kiedyś termin pejoratywny, ale normalne określenie religii wyznawców Allacha. I ja takie znaczenie słowa "mahometanizm" pamiętam. Ale, jak widać, z mahometanizmem jest jak z czarnymi, więc niech im będzie. Dla mnie żadna różnica.


Szablon by Sliffka