Widzisz wypowiedzi znalezione dla hasła: trądzik odwrócony leczenie





Temat: Trądzik odwrócony
[quote="mariola"]u mnie też rozpoznano trądzik odwrócony. przez cztery miesiące brałam izotek i nic. teraz jadę na konsultacje do wrocławia,bo podobno trzeba to leczyć także chirurgicznie[/quote]
Witam Cię Mariolu.Jedz do Wrocławia do kliniki dermatologii na oddział chirurgi plastycznej tam robią cuda.Jestem po przeszczepach skóry,moje ciało to jeszcze rok temu strasznie wyglądało a teraz jest ok żadnych wrzodów ponieważ wszystko wycieli.Tam jeżdze raz na pół roku na konsultację jestem bardzo zadowolona naprawdę profesjonaliści powołaj się na doktora Andrzeja Bieńka on Ci napewno pomorze.Pozdrawiam i powodzenia.





Temat: Trądzik odwrócony
[quote="pila1234"][quote="mariola"]u mnie też rozpoznano trądzik odwrócony. przez cztery miesiące brałam izotek i nic. teraz jadę na konsultacje do wrocławia,bo podobno trzeba to leczyć także chirurgicznie[/quote]
Witam Cię Mariolu.Jedz do Wrocławia do kliniki dermatologii na oddział chirurgi plastycznej tam robią cuda.Jestem po przeszczepach skóry,moje ciało to jeszcze rok temu strasznie wyglądało a teraz jest ok żadnych wrzodów ponieważ wszystko wycieli.Tam jeżdze raz na pół roku na konsultację jestem bardzo zadowolona naprawdę profesjonaliści powołaj się na doktora Andrzeja Bieńka on Ci napewno pomorze.Pozdrawiam i powodzenia.[/quote]

Hej :)
mam już skierowanie do szpitala we Wrocku.
Powiedz mi ile czekałaś na przyjęcie od momentu zgłoszenia się tam ze skierowaniem, ile czasu czekałaś na operację i czy to boli, jakie znieczulenie, czy zostają blizny po wygoleniu skóry, jakie szwy ci dali, i jak szybko się przyjął przeszczep, jak szybko wróciłaś do "normalnego" życia po operacji, ile trwał twój pobyt w szpitalu... Jak możesz to napisz bo boję się jak cholera:)





Temat: Trądzik odwrócony
u mnie też rozpoznano trądzik odwrócony. przez cztery miesiące brałam izotek i nic. teraz jadę na konsultacje do wrocławia,bo podobno trzeba to leczyć także chirurgicznie



Temat: Tanoreksja - choroba naszych czasów?
Choć na wybiegach promuje się już coraz bledszą skórę, ludzie wiedzą swoje i by lepiej wyglądać opalają się. Niestety, coraz częściej nałogowo.

Do lat dwudziestych ubiegłego wieku opalenizna nie przystała wyższym warstwom społecznym, świadczyła bowiem o pracy na słońcu i braku ochrony skóry. Dziś to bladość kojarzy nam się z chorobą, a skóra o złocistym odcieniu – ze zdrowiem, atrakcyjnością i dobrobytem. Niemal wszystkie gwiazdy są pięknie opalone. Nic dziwnego, że większość z nas też marzy o brązowym kolorze skórze. Niektórzy – aż za bardzo brązowym.

Zaczyna się niepostrzeżenie - opalamy się, bo chcemy wyglądać atrakcyjnie, szczuplej, młodziej. Z czasem stwierdzamy, że nasza skóra, która jeszcze miesiąc wcześniej wydawałaby się nam opalona, jest za blada. I znów się opalamy. Koło powoli się zamyka.

Tanoreksja (z ang. to tan – opalać się) to uzależnienie polegające na ciągłej potrzebie bycia opalonym. W 2005 roku dermatolodzy z Uniwersytetu Stanu Texas w Galveston pod kierownictwem Richarda Wagnera opublikowali wyniki badań wskazujące, że osoby regularnie korzystające z solarium z czasem tracą kontrolę nad swoim nawykiem, tak jak palacze i alkoholicy nad swoimi nałogami. Obsesja dotyka w większości młode kobiety, które stanowią ok. 70 proc. tanorektyków.

W pewnym momencie tanorektyk nie potrafi już przestać. Opala się rzekomo dla zdrowia i urody, tymczasem po kolejnych sesjach nasłoneczniania jego skóra staje się przesuszona, wyraźnie grubsza, niedelikatna, często się łuszczy.

Warto pamiętać, że tak naprawdę opalenizna to reakcja obronna organizmu przed promieniami ultrafioletowymi. Skutki nadmiernego opalania, to szybsze starzenie się skóry, pojawianie się zmarszczek, pęknięcia wrażliwych miejsc na skórze, zapalenia skóry, uszkodzenie wzroku, intensywny trądzik (trądzik także leczy się lampami solarnymi, ale ich przedawkowanie powoduje skutek odwrotny), poparzenia, a wreszcie nowotwory. Przesadne opalanie prowadzi do nieodwracalnych zniszczeń naskórka, o znamionach, plamkach i przebarwieniach nie wspominając. Promienie ultrafioletowe redukują poziom witaminy C i innych antyoksydantów, które chronią nasz organizm przed nowotworami. Dowód? Zita Farrelly z Manchesteru zmarła na raka skóry w wieku 29 lat. Zostawiła roczną córeczkę, siedmioletniego syna, męża. Od 14. roku życia Zita chodziła regularnie, przynajmniej dwa razy w tygodniu, na solarium. Nałogowo opalała się przez lat siedem. Zabiło ją znamię, które znalazła na skórze swojej nogi dziewięć miesięcy przez śmiercią. Znamię było symptomem raka. Lekarze jednoznacznie ocenili, że śmierć Zity była pośrednim skutkiem przewlekłego opalania się w solarium.

źródło: "Charaktery"



Temat: Trądzik odwrócony
Witam serdecznie garstkę, acz bardzo aktywną.
Cieszę się, że w końcu znalazłam jakieś forum dotyczące tej ohydnie bolesnej choroby. Właśnie od kilku dni ogryzam tynk ze ścian z bólu, to mogę być gorzka. Wybaczcie.
Diagnozę postawiono mi trzy lata temu. Wcześniej miała to być czyraczność. I pewnie była.
Przeszłam horror pod opieką chirurga, który, nie zrobiwszy wymazu, postanowił mnie leczyć szczepionką. W pól godziny po jej podaniu (5 rosnących dawek), gdyby nie paraliżujący ból to latałabym po ścianach. I tak podrzucały mnie (sporego klocka) do góry dreszcze. Straszną miałam przy tym gorączkę.
Potrenował mnie pan chirurg i wreszcie zdecydował się na wymaz. Wówczas bakterii było 4 - odpornych na wszystko poza jednym antybiotykiem podawanym w warunkach szpitalnych. I podali. Przyjełam jak oranżadę. Reakcja również jak na oranżadę. Czyli żadna. Za to odjechałam po jednej tyciej tabletce uodparniającej. Więc zarzucili podawanie jej.
Po wyjściu zaczeło się rozlewać. I pierwsze wyprzenie pod pachą. Po roku wymaz - 6 bakterii. W tym dwa szczepy gronkowca - żaden złocisty. Przed wymazem tetracyklina i coś tam jeszcze. Potem zmiana antybiotyku stosownie do wymazu i ponowne pogorszenie. Powrót do tetracykliny. Nie powiem, że goi ale na bank łagodzi mi ból. Ale tylko niech jej przez dwa dni zabraknie:(( Obecnie nie biorę nic. I dlatego tak cierpię. Ale nie mam kiedy iść do lekarza:(( A w ogóle to jestem chora jak mam iść do lekarza. Ostatnio prosiłam Panią internistkę o tetracykline, to stwierdziła, że w ogóle nie widać, że mam trądzik:(( Nie wiedziała co to trądzik odwrócony:((
W klinice leczył mnie profesor, ale chyba i on i ja mieliśmy to samo źródło wiedzy o chorobie - stronka internetowa na bank ta sama, bo kiedyś tylko ona jedna jedyna była. Zresztą chyba tak jest do dziś.
Nie znalazłam odpowiedzi na tym forum i pewnie nigdzie nie znajdę: JAK POMÓC SOBIE DORAŹNIE W BÓLU?
Dzisiaj babka w sklepie zapytała czy się źle czuję:((
Idę zdychać. Trzymajcie się kochani.
Ciesze się, ze was znalazłam.



Temat: Trądzik odwrócony
Choruję na trądzik odwrócony od 13 lat. Brałam juz wszystko .Od najrózniejszych antybiotykow po 3 serie roaccutanu w odstępach czasu. Wszystko było na krótko i nieskutecznie do końca. Najlepszą i najskuteczniejszą pomocą dla mnie jest płukanie przetok jesli takie macie (tworzą sie w trakcie tej choroby) płynem Octonisept za pomocą wenflonu i wyciskanie tego z kieszeni ropnych. Robiono mi to podczas jednej z wiziyt w szpitalu to była jedna z lepszych metod zeby sobie pomóc.(Mozna tez płukac wodą utlenioną pomieszaną z wodą przegotowaną , ale to jest bardzo bolesne , bo ta woda rozchodzi się po kazdej szczelince i pieni sie jak woda utleniona).Trzeba miec do tego pomoc osoby drugiej . Płynem tym trzeba przemywac całą chorą skórę ( Ja robię to codzień, wyciskam wszystkie ropnie i plukam ,żeby nie dopuścic do ostrych stanów zapalnych i rozwinięcia bakterii). Bardzo dobry płyn. Kosztuje ok. 80 zł pojemność 1litra (taki nalepiej się oplaca kupowac , bo go na dłużej starczy) mozna go kupic w aptece. Zeby utrzymac sie jako tako w dobrej formie trzeba dbac przede wszystkim o swoją odpornośc organizmu i dobre wyniki krwi. Jesli tylko trochę zachwiana jest odpornośc wszystko wraca bardzo bolesnie , dlatego lekarz ktory Was leczy powinien co pewien czas przepisywac coś na odpornośc jakies zastrzyki. To wszysko o czym piszę przechodzę na wlasnej skórze. Na początku marca własnie jadę po leki uodparniające do mojej Pani doktor.Zobaczę co mi przepisze. Napisze na forum. Współczuję wszystkim ktorzy mają do czynienia z tą chorobą. Trzeba dużo czytac na temat tej choroby, żeby móc sobie jak najwięcej samemu pomóc , óżnymi sposobami a jednoczesnie podpowiadac lekarzowi , jesli da sobie podpowiedziec , co jeszcze mozna wypróbować co sie gdzie przeczytało. Pozdrawiam wszystkich.



Temat: Srebro koloidalne.
CD/Srebro koloidalne

SPOSOBY PRZYJMOWANIA

Roztwory koloidalnego srebra stosuje sie doustnie, miejscowo, dopochwowo, doodbytniczo, dożylnie, domięśniowo, do płukania gardła, oraz jako krople do oczu i uszu. Może być podawane przy pomocy rozpylacza czy wciągane do nosa czy płuc, a wiec może być bezpiecznie stosowane w odparowywaczach bądź nawilżaczach w przypadku infekcji dróg oddechowych.

Zewnętrznie
Koloidalne Srebro stosowane na skaleczenia, rany, zadrapania, zakrapiane do nosa czy oczu - jest zupełnie bezbolesne. Nie niszczy komórek i tkanek. Stosuje się je przez nanoszenie roztworu Koloidalnego Srebra bezpośrednio na skórę przy pomocy kataplazmów (okładów), rozpylacza (spray) w przypadku takich podrażnień jak:

- oparzenia
- oparzenie słoneczne
- trądzik
- wysypka
- swędzenie skóry
- opryszczka
- zakażenia drożdżami
- brodawki miękkie skóry
- zmiany skórne
- infekcje uszu i oczu
- ostre zapalenie spojówek grzybice skóry
- ospa wietrzna
- zapalenie skóry
- otwarte rany i skaleczenia
- ukąszenia owadów, łuszczyca, kurzajki

Irygacje
W proporcji - jedna do trzech łyżeczek na litr wody.

Wewnętrznie
Koloidalne Srebro przyjmuje się doustnie, aby leczyć bardzo wiele dolegliwości. Roztwór jest wchłaniany z jamy ustnej do krwiobiegu, a następnie do komórek. Czasem trzeba stosować roztwór jednocześnie doustnie j miejscowo, jak w przypadku trądziku. Srebro jest usuwane przez nerki, układ chłonny (Iimfatyczny) I jelita.

Zalecany sposób przyjmowania

Wewnętrznie

Dorośli:

Profilaktycznie: 1 łyżeczka 1 x dziennie.

Przy przeziębieniach, infekcjach i grypie: cztery razy dziennie po 1 łyżeczce;

Przy schorzeniach przewlekłych: dwa razy dziennie po 1 łyżeczce;

Dla podniesienia witalności: do 6 łyżeczek dziennie;

Jako środek wspomagający trawienie: przed posiłkiem 0,5 - 1 łyżeczka;

Kobiety w ciąży i karmiące jak wyżej po konsultacji z lekarzem

Dzieci:w/g wagi, maksymalnie połowę dawki dla dorosłych.

UWAGA! Zachować szczególna ostrożność w przypadku dzieci poniżej 2 roku życia. Zaleca się podawanie do 5 -10 kropli dziennie.

Srebro Koloidalne można wewnętrznie stosować przez dwa miesiące. Po tym okresie zaleca się kilkutygodniową przerwę.

Zewnętrznie:
Przy chorobach skórnych takich jak: wysypka, trądzik, grzybice oraz skaleczeniach, oparzeniach i ukąszeniach owadów: miejscowo - do przemywania jałową gazą nasączoną Koloidalnym Srebrem, do okładów.

UWAGA!
Nie wystawiać miejsc przemywanych Srebrem Koloidalnym na bezpośrednie działanie promieni słonecznych.

Irygacje:
jedna do czterech łyżeczek Srebra Koloidalnego na litr wody.

Lewatywy:
Cztery łyżeczki Srebra Koloidalnego na litr wody.

Oczyszczanie organizmu:
W celu oczyszczenia organizmu można zastosować 21 dniową kurację Srebrem Koloidalnym. W czasie jej trwania dla zwiększenia i przyspieszenia jej efektów zaleca się nie spożywania mięsa, ryb i jaj, produktów konserwowanych chemicznie oraz używek (papierosy, alkohol itp.).

20 – sto dniowa kuracja regenerująca: Podczas trwania całej kuracji należy pić minimum 1,5 litra jak najczyściejszej wody (w/g autorytetów: najzdrowszą wodą do picia i przygotowywania posiłków jest woda po filtrach „odwróconej osmozy”. (lub woda „Żywiec”)

Srebro koloidalne przyjmujemy w/g poniższego schematu
(w/g publikacji, „Colloidal Silver" dr Michaela Cambella):

* Od 1-go do 5-tego dnia 2 x dziennie po 2,5 ml.
* Od 6-go do 10-tego dnia3 x dziennie po 2,5 ml.
* Od 11-go do 15-go dnia 4 x dziennie po 2,5 ml.
* Od 16-go do 20-go dnia 5 x dziennie po 2,5 ml.

Przeciwwskazania:
UWAGA!!! Nigdy nie stosować przy uczuleniu na srebro metaliczne!!! Nie stosować z dożylną chelatacją EDTA.

Skutki uboczne:
Sporadycznie może wystąpić reakcja Herxheimera, będąca efektem oczyszczania się organizmu z nagromadzonych toksyn, które uwalniając się do krwiobiegu mogą powodować krótkotrwałe; zmęczenie, złe samopoczucie,

Lekką biegunkę jeśli tak się stanie, bakterie jelitowe powinny być uzupełnione przez spożywanie. (Preparaty acydofilne, np. Phyto, Basics, Acidophilus), a także pozorne pogorszenie się stanu zdrowia. W takich przypadkach należy zmniejszyć przyjmowane dawki o połowę. U osób uczulonych na srebro może wystąpić m.in. opuchlizna ciała, wysypka, ropienie oczu i uciążliwy katar.

Przechowywanie:

Przechowywać szczelnie zamknięte, koniecznie w ciemnym miejscu, w temperaturze pokojowej, z dala od pól magnetycznych (telewizor, kuchenka mikrofalowa, komputer itp.) i w miejscu niedostępnym dla dzieci.



Temat: wypadające włosy
Szanowna Pani,
Można zaradzić wypadaniu włosów, kuracja jest jednak zależna od przyczyny nadmiernego wypadania włosów.
Ilośc włosów na głowie przeciętnego człowieka to 150.000. Z tego codziennie w wyniku naturalnych procesów wypada 40-100 włosów. Czyli każdy z nas codziennie "łysieje". Dermatolodzy mówią o łysieniu, jeśli dzienna ilość wypadających włosów to ponad 100, a włosy w fazie wzrostu stanowią mniej niż 85%. Dermatolog może wykonać badanie o nazwie trichogram pozwalające określić rodzaj łysienia i stopień jego zaawansowania.
Wypadanie włosów można podzielić na dwa rodzaje:
1. okresowe wypadanie włosów
2. wypadanie włosów uwarunkowane genetycznie

1. okresowe wypadanie włosów
Spowodowane może być czynnikami zewnętrzymi lub wewnętrznymi.
1.a) zmiany hormonalne u kobiet
U kobiet częstą przyczyną są zmiany hormonalne. Ciąża, poród, karmienie piersią wywołują zmiany stężenia hormonów co pociąga za sobą okresowe łysienie. Na ogół łysienie to ustaje po ustaniu przyczyny. Czyli po okresie ciąży i karmienia włosy wracają do normalnego wyglądu.
Każdy przypadek gwałtownego łysienia u kobiety powinien być zdiagnozowany, gdyż łysienie to może być wynikiem zaburzeń hormonalnych, a te powinny być leczone.
1.b) gwałtowne odchudzanie się
Tu przyczyny wypadania włosów mogą być dwie. Po pierwsze niedobór składników niezbędnych do budowy włosa. Po drugie u pań gwałtowne odchudzanie może wywołać zaburzenia hormonalne.
1.c) otyłość
Tkanka tłuszczowa ma zdolność przemiany pochodnej testosteronu do wolnego testosteronu i tym samym zwiększenia jego stężenia w organizmie. O niekorzystnym wpływie testosteronu na włosy będę pisała póżniej.
1.d) silny stres
Powoduje niedokrwienie mieszków włosowych, a w efekcie osłabienie i wypadanie włosów. Włosy, które były w fazie wzrostu w czasie, gdy doznaliśmy silnego stresu, wypadną PO 2-3 MIESIĄCACH. Włosy te odrosną.
1.e) choroby przebiegające z wysoką gorączką
Powodują identycznie jak stres wypadanie włosów.
1.f) operacje w znieczuleniu ogólnym
Ten sam mechanizm co poprzednio.
1.g) zła dieta
Niedobór witamin, mikroelementów, aminokwasów siarkowych będzie się manifestował wypadaniem włosów.
1.h) choroby ogólnoustrojowe
Najczęściej są to schorzenia tarczycy. Łysienie ustanie po wyleczeniu choroby podstawowej.
1.i) choroby skóry
Najczęściej chodzi o grzybice. Należy je leczyć.
1.j) łysienie polekowe
Wywołują je leki cytostatyczne, immunosupresyjne, przeciwtarczycowe, przeciwkrzepliwe, antykoncepcyjne. Włosy odrastają po kuracji, a często nawet jeszcze w trakcie kuracji (np.przy antykoncepcji).
1.k) zatrucie organizmu
Włosy wypadają w wyniku zatrucia talem, arsenem, rtęcią. Po odtruciu włosy odrastają po kilku tygodniach.
Pamiętajmy, że przy takim zatruciu środowiska narażeni jesteśmy na przewlekłe, powolne zatruwanie organizmu metalami ciężkimi co bardzo osłabia włosy. Proces ten może odwrócić przyjmowanie magnezu.
1.l) popromienne
Promieniowanie jonizujące (oczywiście w odpowiednio dużej dawce powyżej 350 R) wywołuje utratę włosów.
Bezpieczniej jest jednak chronić włosy przed nadmiernym promieniowaniem.
1.ł) przyczyna mechaniczna
Długotrwałe uczesania powodujące mocne naprężenia włosów (kok, koński ogon) mogą doprowadzić nawet do zaniku mieszków włosowych.
1.m) zabiegi kosmetyczne
Na szczęście zabiegi typu farbowanie, trwała ondulacja niszczą na ogół tylko łodygę włosa. Rzadko powodują degenerację mieszków włosowych.
Jednak u kobiet z predyspozycją rodzinną do łysienia składniki farb, lakierów, szamponów mogą być czynnikami prowokującymi łysienie. Te panie powinny unikać kontaktu włosów z wszelkimi chemikaliami, nawet szampon powinny wybierać bez barwników i środków zapachowych np. Pregaine, Freederm pH Balance.

2. wypadanie włosów uwarunkowane genetycznie
W wypadaniu włosów uwarunkowanym genetycznie, czynnikami inicjującym łysienie są zaburzenia hormonalne i łojotok.
2.a) zaburzenia hormonalne
U kobiet problem ten nasila się bardzo w ostatnich latach. U wielu pań po 30 roku życia pojawiają się oznaki łysienia.
Główną przyczyną wypadania włosów są androgeny. Androgeny są to tzw.
hormony męskie.
W organizmie mężczyzny produkowane są w jądrach. U kobiet androgeny wytwarzają nadnercza i jajniki.
Najważniejszy jest testosteron. w wyniku przemian biochemicznych pod wpływem enzymu 5 alfa reduktazy przekształcany jest on w bardzo aktywną substancję dwuhydroksytestosteron (DHT). DHT wpływa niekorzystnie na:
- gruczoł łojowy - stymuluje produkcję łoju, co powoduje łojotok i trądzik
- mieszek włosowy - powoduje jego zanik i tym samym utratę włosów.
2.b) łojotok
Łojotok jest to nadmierna aktywność gruczołów łojowych. Powoduje ona szereg procesów dających w efekcie wypadanie włosów. Łojotok wywołuje zaburzenia ukrwienia w obrębie mieszków włosowych. Włosy rosną coraz słabsze i wypadają. Często dochodzi do powstawania łupieżu najpierw suchego potem tłustego. Na koniec następuje nadkażenie drożdżakami z rodzaju Malassezia furfur.
Łojotok i grzybica skóry głowy (objawia się łupieżem) bezwzględnie wymagają leczenia. Należy także stosować odpowiednie szampony.




Temat: Zgaga, pieczenie, osłabienie.
Użytkownik "piterka" <piterka@kki.net.pl> napisał w wiadomości
news:alnnv6$26hh$1@tryton.plocman.pl...

Moje doświadczenie na DO zacząłem całkiem niedawno, bo 2 września. Dietę
podjęliśmy wspólnie z żoną. To było bardzo ciekawe doświadczenie.
Zjedliśmy
ostatnie kromki zwykłego chleba i koszyk opustoszał.


Taak... pamiętam ten moment w moim domu, to wymaga swoistej odwagi.
Przyzwyczajenie jest podobno drugą naturą. Wtedy miałam już za sobą
pokonanie jednego nałogu (palenie 25 lat) rzuciłam z dnia na dzień. Rzucenie
nawykowego jedzenia chleba, jako podstawy codziennego śniadania, czy kolacji
też wymagało psychicznego przygotowania i stanowczości w podjętej decyzji.
Początki nawet nie były trudne, wszak zastąpiliśmy je smacznymi i
wartościowymi produktami. Trudniejsze są dalsze etapy, gdy odzywają się
właśnie negatywne objawy i powracają okresowe dość duże chęci na zjedzenie
pachnącej pajdy chleba, czy jakichś słodyczy.

Lodówka wypełniła się

masłem, smalcem, jajkami, śmietaną, a pieczywo własnej roboty dostało
nawet
własną półkę. Słowem rewolucja w kuchni. Waga, komputer, arkusz
kalkulacyjny, trochę czasu wieczorem - słowem idealne podstawy do DO.


I mam nadzieję, że jakąś lekturę o DO też już poznałeś. Chodzi o to, co w
trakcie się
dzieje wewnątrz naszego ciała.


32lata, 182cm, 90kg, średnio: 2000kcal, B:106 T:205 W:49
Jeżeli chodzi o mnie, to przez te 10 dni idzie mi całkiem nieźle.
Uregulowałem swój układ pokarmowy, zniknęły bóle, nieprzyjemne wiatry,
człowiek poczuł się taki lekki. Stan ogólny również się poprawił. Chociaż
nie ukrywam, że liczyłem na spadek wagi, ustąpienie bóli krzyża, itp.


DO jest bodaj jedyną dietą, na której organizm ma najlepsze warunki do
samonaprawy całego ustroju, potrzebuje jeszcze na to czasu. Te procesy nie
da się przyspieszyć, ani wpływać na ich kolejność naprawy, organizm decyduje
o tym sam.
Ja na przykład na cofnięcie się najbardziej dokuczających mi zawrotów głowy
czekałam aż półtora roku. Początkowo cały proces cofania się tych zawrotów
był niemal niezauważalny, najpierw pojawiały się nieznaczne, krótkie chwile
jakby zmniejszenia wirowania. Po wielu następnych dniach, tygodniach proces
powoli trwał dalej. Lepsze chwile zdarzały się coraz częściej i trwaly coraz
dłużej, aż sytuacja się odwróciła, tzn. wirowanie zaczęło zdarzać się coraz
rzadziej i trwało coraz krócej, aż praktycznie uświadomiłam sobie któregoś
dnia, że mogę się już obracać, pochylać, a świat się za mną nie ciągnie i
się nie kołysze. Podobnie bylo wcześniej z trwającymi 2-3 doby w każdym
tygodniu przez wiele lat silnymi bólami głowy. Także zmniejszały się
stopniowo i trudno nawet określić konkretny czas ich ustania. Pojawiały się
i znikały coraz rzadziej i były coraz krótsze i coraz słabsze, aż któregoś
dnia uświadomiłam sobie, że dawno już mnie głowa nie bolała.
Gdy coś nas przestaje boleć, to przeważnie zwyczajnie zapominamy o tych
złych doświadczeniach nie zajmując się już nimi.


33lata, 160cm, 63,5kg, średnio: 1520kcal, B:64 T:135 W:57
Niestety moja żona nie wytrzymała objawów jakich nabawiła się na tej
diecie.
Bóle wątroby, zgaga, pieczenie w jamie ustnej i na ustach, biały język.
Odczuwała też osłabienie organizmu. Poprostu nie wiem co się z nią stało.
Na
razie (od dziś) wróciła do zwykłego żywienia.


A szkoda. Są ludzie którzy nie potrafią tego zrobić za pierwszym podejściem,
byc może żona także jeszcze raz spróbuje za jakiś czas.
Ja pierwsze dni czułam się jak przy grypie, wszystko mnie bolało przez 2-3
dni, serce przyspieszyło, łatwo się męczyłam, spadek ciśnienia krwi
spowodował uczucie osłabienia.
To jest rewolucja w organizmie, totalna przebudowa wymaga pewnego
zrozumienia, że nie wszystko jest przyjemne w samopoczuciu. Ale ja o tym
wcześniej już wiedziałam, czego mogę się spodziewać, bo dokładnie
przeczytalam to co napisał J.K.
Objawy żony świadczyły o dość znacznym procesie oczyszczania z zalegających
odpadów i toksyn poprzez błony śluzowe przewodu pokarmowego odczuwane jako
niesmak w ustach, biały nalot na języku itd. Po zakończeniu oczyszczania z
toksyn te objawy mijają.


Stąd moje pytanie o objawy żony, być może powinna zupełnie unikać cukru
(słodzi herbarę - 1 łyżeczkę).


Ja na DO jestem ponad 4 lata i do dzisiaj słodzę herbatę (pół łyżeczki
cukru) + śmietanka 30%.
Zwykle jeden raz dziennie, po południu.


Po porodzie w maju tamtego roku nie może też wrócić do swojej wagi. Na
nieszczęście przed porodem była leczona hormonami i to ładnych kilka lat.
Dodatkowo występuje częsty trądzik na twarzy.


Otóż to, za taką kurację trzeba swoje "odpokutować". Ja też mam taką kurację
za sobą.
Kuracja hormonalna po zakończeniu raczej miłego samopoczucia nie wywołuje.
Organizm znowu zmuszony jest do produkcji hormonów własnych, ale jest to
proces obejmujący kilka gruczołów wewnętrznego wydzielania i wzajemnych
oddziaływań.
Powrót to równowagi hormonalnej wymaga czasu, a po drodze są różne przykre
objawy wynikające z nadmiarów i niedoborów i znowu tego procesu przyspieszyć
się nie da.
Przysadka, tarczyca, nadnercza, czy jajniki muszą "same się dogadać", trzeba
tylko pilnować dobrego jedzenia, żółtek, wątróbki, śmietany, masła.
Zaburzenia trądzikowe podobno lubią pojawiać się po zjedzeniu czekolady, czy
innych słodyczy.
Z czasem objawy stopniowo maleją, aż przestają być problemem.
Ja miałam przed DO tzw. trądzik różowaty, tzn. okolice wokół nosa były
szorstkie i czerwone, jakby poparzone, czasem jakieś sączące piekące
krostki. Myślałam, że jestem uczulona na wodę, mydło i oczywiście pani
dermatolog niewiele mi pomogła.
Na DO szybko nastąpiła poprawa i dzisiaj wiem, że przyczyną był ustawiczny
niedobór tłuszczy i witamin w nich rozpuszczalnych A,E,D,K.

Pozdrawiam
Krystyna

..



Temat: zastrzyki antykoncepcyjne


No! Zakasałem rękawy! Lubię merytoryczną dyskusję!


:)


| OK - o ile Ty podasz link do jakichś rzetelnych opracowań na temat tego
| lobbowania, o którym piszesz.
Podaję źródło lobbowania w podziękowaniu, że spełniłeś moją prośbę o dyskusję
merytoryczną. Może być Newsweek? [..]


Nie:) Przykład który przytoczyłeś jest równie reprezentatywny dla
"lobbingu" o którym piszesz, jak prałat Jankowski dla ogółu kleru w
Polsce.


| Z fizjologicznego punktu widzenia różnica jest zasadnicza: pigułka
| (jedna mniej, druga bardziej, ale zawsze) imituje cykliczną czynność
| hormonalną jajnika, czyli "udaje" normalne fnkcjonowanie organizmu
| kobiety.
Z fizjologicznego punktu widzenia kobieta powinna mieć dwie miesiączki w
życiu! Tę pierwszą i tę ostatnią! Okres pomiędzy nimi powinny wypełniać CIĄŻE!
(podkreślam, że piszę o fizjologii, więc proszę nie imputować mi w
następstwie, że odnoszę się do innych sfer życia).
Nie wierzysz?


Z tego samego punktu widzenia kobieta powinna również umierać ze zużycia
(znaczy ze starości) przed menopauzą.

[...]


Tak więc 3 iniekcje (9 miesięcy), to będzie dopiero zbliżone do fizjologii, :-)


Znaczy do ciąży. Tak, z tym mogę się zgodzić:)


Dla lekarza pytanie, które zadam jest banalne. Jest ono na tyle proste, że
nikt nie dostrzega pytania i tym bardziej nie odpowiada na nie:
Dlaczego kobieta będąca w ciąży nie zachodzi w... ciążę?!
Jaka jest odpowiedź? Może taka:
Bo ciąża to najlepsza metoda antyjkoncepcyjna!


Raczej "bo jest w ciąży". Wniosek, że ciąża jest "najlepsza metoda
antyjkoncepcyjna" jest nieco na wyrost.


Siła tego argumentu jest powalająca. Otóż naukowcy opracowujący "pigułkę"
chcieli uzyskać efekt ciąży, bez ciąży.


Nie. Naukowcy opracowujący *pigułkę* chcieli uzyskać jajnik w formie
doustnej, nie ciążę.


I tu znów iniekcja wydaje się bardziej "fizjologiczna".


O ile za stan fizjologiczny przyjmiemy ciążę.


| Główne wady Depo-Provery w porównaniu z pigułką to częste problemy z

| szybkiego odstawienia w przypadku działań niepożądanych

Sory, ale opisujesz wady iniekcji, a nie wady konkretnego leku.


A znasz depo-proverę w innej postaci, niż w iniekcji?...


Jak podasz
antybiotyk domiąśniowo masz podobny problem... już go nie ujmiesz. Mimo to
wielu lekarzy ordynuje iniekcje, a wielu przedkłada je nawet nad formę "per
os".


Przypominam, że "tepół" antybiotyku jest "nieco" krótsze, a w razie
kłopotów można zrobić na przykład dializę.


| (choćby i
| takich, jak wymieniane przez Ciebie w kontekście innych pigułek
| powikłania zakrzepowo-zatorowe, ale i zmiany nastroju, bezsenność,
| depresja, objawy skórne (pokrzywka, trądzik, hirsutyzm, łysienie),
| mlekotok, wzrost masy ciała itd).

To lek, a nie cukierek, ma swe działania niepożądane, warto o nich wiedzieć.
Tu zadałbym pytanie o klasyfikację pacjentek do metody (ot, choćby wywiad).


Tak, ale niektórych spośród tych działań nie przewidzisz.
Nie tak dawno brałem udział w dyskusji na temat wpływu contraceptiva m.
in. na libido - wbrew pozorom wcale nie jest to najrzadszy czynnik
powodujący u kobiet odstawienie lub zmianę preparatu antykoncepcyjnego.
Mimo, że obiektywne badania pokazują, że do kilkunastu procent pacjentek
obserwuje obniżenie libido w czasie przyjmowania antykoncepcji, jest to
działanie uważane powszechnie za bardzo dokuczliwe...
A poza tym dobrze zebrany wywiad i prawidłowa kwalifikacja pacjentki nie
*wykluczy* powikłań, może tylko zmniejszyć ich szansę. I co wtedy?...
Tabletkę odstawiasz z dnia na dzień, wstrzykniętą depo-proverę możesz co
najwyżej wyciąć z organizmu razem z pośladkiem.


| Antykoncepcja w tej formie ma zatem w porównaniu z pigułką kilka wad i
| dwie zalety - to, ze jest tania i to, że nie można zapomnieć o wzięciu
| pigułki.
Wymieniłem ich więcej, choć nie wszystkie (wątroba, mniejsze ryzyko zakażeń
grzybiczych i bakteryjnych)


Co do wątroby - masz na myśli tzw efekt pierwszego przejścia, ale wiesz
pewnie doskonale, ze podanie pozajelitowe nie powoduje zmiany
metabolizmu w ogóle.

Na temat infekcji grzybiczych niestety nie doczytałem, ale może i masz
rację:)


| Faktm ze że nie ma przy niej krwawień miesiączkowych (ale moga
| być "inne"), jest zaletą względną/dyskusyjną.
Nie zgadzam się!


Ty się możesz ne zgadzać. Zapytaj kobiet:)


Ginekolodzy nie kwestionują już tej korzyści. Do tego
stopnia, że radzi się kobietom stosowanie pigułki w systemie "pack to pack",


W prasie kobiecej głównie.


tzn. trzy miesiące bez przerwy, potem jedno krwawienia z odstawienia, itd.
Rzucam jeszcze hasło: hemoglobina i żelazo...


A jakie znaczenie ma mieć to hasło?:)


| Można ją zatem polecać przede wszystkim kobietom, które nie potrafią lub
| nie mogą przyjmować systematycznie tabletki z różnych powodów, oraz
| kobietom, które nie planują zajścia w ciążę,

To oczywiście efekt lobbingu, :-)


Oczywiście. Zwłaszcza u mnie, bo zlecam tego świństwa mnóstwo jako
neurolog, od prawie roku nie mający kontaktu z żywym pacjentem.


Tego argumentu zupełnie nie łapię? Nie chce mi się grzebać w czasach
połowicznego rozpadu, ale przecież depo-provera to nie uran.


Po co zlecać formę antykoncepcji o której wiadomo, że czasem powoduje
trudne do odwrócenia zahamowanie owulacji, które w razie chęci kobiety
do zajścia w ciążę trzeba potem leczyć?


| a raczej planują, że nie
| będą już zachodzić w ciążę (stąd względna popularność tej formy
| antykoncepcji w wojsku).
???W jakim wojsku???


Amerykańskim głównie:)


Chcesz mi powiedzieć, że kobiety w wojsku dostają
zastrzyk w... cztery litery, niczym delbetę?


Same się o to proszą:)

m.





Temat: CO TO JEST KOLAGEN?
Kolagen

Wynalezienie polskiego, rybiego kolagenu, biologicznie aktywnego dzięki zachowaniu potrójnej helisy, czyniącej go bliźniaczym dla ludzkich łańcuchów aminokwasowych jest prawdopodobnie największym odkryciem polskiej nauki u schyłku minionego stulecia.

Dodać należy: odkryciem dotąd należycie niewykorzystanym. Niejasna sytuacja patentowa, brak inwestorów, nie dopracowanie przez lata finalnej, atrakcyjnej handlowo formuły gotowego produktu - wszystko to sprawiło, że od genialnego wynalazku odsunęli się potentaci światowi farmacji i kosmetologii.
Chlubny wyjątek stanowiły tu działania profesora Przybylskiego, jednego z ojców odkrycia, któremu jednakże również nie udało się nadać mu właściwej rangi.
Kolagen rybi jako białko, nie ma szans przedostania się przez pięć warstw naskórka. Jego budowa spiralna jest również nader krucha, rozpada się pod wpływem temperatury, czy ingerencji fauny bakteryjnej.
Warunkiem odniesienia przez polski kolagen sukcesu rynkowego, było dopracowanie formuły preparatu zdolnego przenikać do komórek skóry, wbudowywać białko w bliźniacze łańcuchy ludzkie i zachowywać jednocześnie swe właściwości w temperaturach, jakie zazwyczaj nam towarzyszą.
Pierwsze próby sprostania tym wymogom dały postać żelu transdermalnego, który jednakże zachowywał stabilność fizykochemiczną do temperatury zaledwie 17-18°C. Amerykańskie i francuskie badania kliniczne dowodziły, że rozpad struktury przestrzennej kolagenu w tych specyfikach, wywołuje już temperatura ciała ludzkiego, a nawet dłuższe przechowywanie w temperaturze pokojowej.

Przełomu dokonali w 2003 roku laboranci firmy INVENTIA POLISH TECHNOLOGIES uzyskując tropokolagen o względnej masie cząsteczkowej znacząco mniejszej od ludzkiego, co pozwala mu wbudować się w łańcuchy aminokwasowe naszych białek, zanim temperatura ciała zburzy potrójną helisę. Stworzono pierwszy na świecie preparat zdolny metodą nieimplantową dostarczać skutecznie skórze właściwej to, czego brakuje jej, by zachować młodość - uzupełniać niedobór kolagenu rozpuszczalnego, aktywnego biologicznie.
Finalne produkty INVENTII - żel transdermalny Kolagen Naturalny Nowa Formuła 5-22 a od 01-07-2004 - Unikalna Formuła 5-23 są więc również wielkim krokiem w karierze komercyjnej epokowego polskiego wynalazku.
Preparat można absolutnie bezpiecznie magazynować, przewozić, używać i nabyty przechowywać w temperaturze 5-23°C (praktycznie nawet w 1 °C) bez obaw o utratę właściwości. Czyni to produkt nieuciążliwym handlowo i wreszcie atrakcyjnym dla konsumentów.

Produkt budził emocje już w fazie dopracowywania formuły i badań klinicznych. Obecnie poprzedza go atmosfera jednocześnie niedowierzania i sensacji. Wśród użytkowników wywołuje reakcje euforyczne.
Poza dowiedzionymi właściwościami naprawczymi tkanki skórnej, wspomaga leczenie: dziąseł w paradontozie, alergii, trądziku młodzieńczego i różowatego, blizn, łuszczycy, cellulitu, oparzeń, dermatoz, żylaków, łupieżu, łamliwości włosów i paznokci, zamierania gruczołów łojowych i potowych, przebarwień skóry, piegów, łysienia placowatego, obrzęków, stanów zapalnych stawów, zespołu cieśni nadgarstka, odcisków, pękających pięt i skóry wokół paznokci. (więcej: patrz - wiedza szkoleniowa dla zaawansowanych)

Produkt wytwarzany jest w warunkach sterylnych, porównywalnych z laboratoryjnymi. Woda używana w produkcji poddawana zostaje hiperfiltracji metodą odwróconej osmozy, zaś narzędzia i naczynia procesowi odkażania.

Preparat zawiera 5-9 razy więcej kolagenu od najlepszych światowych kosmetyków z tej grupy i jest od nich jednocześnie kilkakrotnie tańszy.
Kolagen Naturalny jest produktem wolnym od jakichkolwiek barwników, czy aromatów chemicznych. Jego skład tworzą wyłącznie: czyste białka nieuczulające, woda, olejki metyl-, etyl- i propylowe oraz kwas mlekowy.
Dla wielu osób uczulonych na setki składników kremów, żeli i odżywek - preparat ten będzie jedynym możliwym do używania dla celów odmłodzenia skóry.

RÓŻNICE MIĘDZY KOLAGENEM NATURALNYM UNIKALNA FORMUŁA 5-23, A INNYMI PRODUKTAMI, WYTWARZANYMI W POLSCE NA BAZIE RYBIEGO KOLAGENU:
- zachowuje stabilność fizyko-chemiczną i najcenniejsze właściwości polskiego kolagenu w przedziale temperaturowym 5 °C - 23 °C,
- produkowany jest w oparciu o kolagen nabywany przez koncerny światowe do suplementacji najbardziej ekskluzywnych kremów przeciwzmarszczkowych,
- wytwarza się go ze skór najszlachetniejszych ryb słodkowodnych żerujących w naturalnych zbiornikach, zawsze tych samych,
- produkcję preparatu oparto o kolagen dokładnie taki, jaki stanowił podstawę dla sensacyjnych wyników światowych badań klinicznych,
kolagen INVENTII, jako jedyny dotąd na świecie, wykazuje pełną wchłanialność w czasie poprzedzającym jego despiralizację pod wpływem temperatury ludzkiego ciała,
- nie wymaga zamykania w ogromne opakowania, na które składałby się głównie styropianowy termos,
- w każdym stopniu oczyszczenia wykazuje identyczne właściwości,
- laboranci INVENTII są bardzo bliscy uzyskania formuły 4-24°C atestowanej przez amerykańskie ośrodki badawcze,
- określenie Formuła 5-23 nie jest chwytem marketingowym (jak chcieliby wytwórcy pierwszych polskich preparatów kolagenowych znoszących temperatury 5-17 °C) lecz ściśle wynika ono z badań fizyko-chemicznych.

Ktokolwiek w wyścigu konkurencyjnym do wytworzenia eliksiru młodości, zechce równać się z produktem INVENTII, powinien rzetelnie dowieść, iż jego produkt, ogrzewany do temperatury 23,8 °C i schładzany do temperatury 4,1 °C przez 90 dni - zachowa również wszystkie swe właściwości.
INVENTIA POLISH TECHNOLOGIES nie poleca przechowywania swego produktu w lodówkach kuchennych, w trosce o to, by działał - temperatura panująca w takich lodówkach (2°C-4C°) może bowiem powodować rozpad struktury spiralnej w białku pozyskanym ze skór rybich.


Szablon by Sliffka